Reklama
Głodujący zaostrzą protest
Zdesperowani pracownicy Cukrowni „Wożuczyn” zamierzają skuć się łańcuchami na korytarzach Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. To protest przeciwko likwidacji tego zakładu, lekceważeniu ich przez Krajową Spółkę Cukrową, a przede wszystkim efekt środowych „negocjacji” z KSC.
- 12.10.2006 17:00
– Te tzw. negocjacje były wrednym fortelem zarządu – denerwuje się Lucjan Pieprzowski z komitetu protestacyjnego Cukrowni „Wożuczyn”. – Kiedy nasza delegacja zjawiła się w stolicy, dowiedzieliśmy się, że prezes KSC, a razem z nim... wiceminister skarbu pojechali do Lublina. Otwierali kampanię cukrowniczą na Lubelszczyźnie. To był dla nas policzek!
Negocjacje w siedzibie KSC nie przyniosły rezultatu. – Zaproszono nas na rozmowy więc... rozmawialiśmy m.in. z dyrektorem ds. zatrudnienia KSC – mówi Pieprzowski. – Tylko nas zbywał... Brak już na to wszystko słów.
Dzisiaj rozpoczął się w Wożuczynie
55 dzień głodówki. Protestujący są wyczerpani i rozżaleni. Dotychczas domagali się rozpoczęcia w 2006 r. kampanii buraczanej, teraz walczą o przyśpieszenie produkcji soku gęstego i m.in. przestawianie pod nią parku maszynowego. – Lekceważy się nas i oszukuje – kwituje Pieprzowski. – Dlatego planujemy zaostrzenie protestu. Skujemy się łańcuchami w siedzibie LUW. Kiedy to się stanie? Naradzamy się w tej sprawie. Decyzję podejmie cała załoga. (bn)
Reklama

Komentarze