Najpierw wmurowano w ścianę Starostwa Powiatowego tablice z dekalogiem. Teraz patronem biłgorajskich urzędników ma zostać św. Stanisław Męczennik. W mieście trwa bitwa o odnowę moralną społeczeństwa.
Bogdan Nowak
23.10.2006 20:43
Na pomysł wpadło 10 powiatowych radnych, głównie z LPR i Samoobrony. - Społeczeństwu i politykom potrzebny jest patron: nieugięty obrońca ładu moralnego - mówi radny Tadeusz Maciocha (LPR). \"Za” jest także radna Halina Kruk z SLD. - Bo o moralność trzeba walczyć bez względu na polityczne poglądy - przekonuje.
A moralności, zdaniem części radnych, w powiecie biłgorajskim brakuje. I to, mimo że w 2005 roku na budynku starostwa wmurowano tablice z dekalogiem.
- Nie chodzi tylko o moralność - dodaje Maciocha. - W Górecku Kościelnym mamy sanktuarium św. Stanisława. Od wieków wywiera wpływ na nasze życie. W okolicznych wioskach pełno jest mężczyzn o imieniu Stanisław, a wiele osób się do niego modli!
- Projekt uchwały pojawi się na najbliższej sesji - zapewnia Marian Kurzyna, wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Biłgoraju. I dodaje: Niezbędna będzie aprobata biskupa.
Choć \"patronat” poparł także starosta biłgorajski Stanisław Schodziński, pomysł nie wszystkim przypadł do gustu. - Do państwowych urzędów przychodzą również wyznawcy innych religii i ateiści - mówi burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan, który w ubiegłym roku był przeciwny wmurowaniu tablic z dekalogiem. - Mogą czuć się w nich źle.
Zdaniem ks. prof. Krzysztofa Jeżyny, dyrektora Instytutu Teologii Moralnej KUL, patronat świętego nad urzędem to wielka rzadkość. - No, ale skoro radni się na to decydują, to widocznie mają jakieś motywy. Pytanie tylko, skąd wybór św. Stanisława. Owszem, walczył dla dobra ludzi. Ale walczył z królem i jego świtą, czyli był przeciwnikiem władzy. Czy ci radni są aż tak uczciwi i sprawiedliwi, że obierają patrona, który wtedy mógłby być przeciwko nim?
(mb
Komentarze