Biegły słucha płyt
Stołeczna prokuratura sprawdza, czy dwaj młodzi mieszkańcy Lublina mają związek z internetową stroną Redwatch. Na stronie publikowane są nazwiska, adresy i zdjęcia przeciwników nazizmu oraz anarchistów i lewicowców przedstawianych tam jako „zdrajcy rasy”. Śledczy badają też, czy dwaj lublinianie mają coś wspólnego z szerzeniem treści nazistowskich.
- 24.10.2006 18:52
Przypomnijmy: Pod koniec września policjanci prowadzący śledztwo w sprawie strony Redwatch, przeszukali mieszkania dwóch młodych ludzi: Krzysztofa K. i Adama K. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam kilkaset płyt CD z muzyką, filmami i zdjęciami oraz książki, broszury i dyski komputerowe. Tuż po tej akcji Komenda Główna Policji informowała, że „szerzyły one nienawiść rasową i nienawiść wobec ludzi wyznających inną niż faszystowska ideologię”. Mężczyźni nie zostali zatrzymani.
– Nie postawiliśmy im żadnych zarzutów, co nie znaczy, że nie zostaną one postawione – mówi Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Wszystko zależy od wyniku ekspertyz zabezpieczonych materiałów. Zlecone przez nas badania jeszcze trwają.
Tymczasem na internetowym forum polskich nacjonalistów znalazł się apel o wsparcie „dla naszego Brata Kwiatka”. Czytamy tam: „potrzebna będzie spora suma pieniędzy – znalazł się uczciwy adwokat, który zaoferował swe usługi – ale jak wiadomo – nic nie ma za darmo, a suma na tzw. wejście jest jak na nasze kieszenie dosyć spora, bo opiewa na 5 tysięcy złotych. A jak wszyscy wiemy to dopiero początek” (pisownia oryginalna). (drs)
Reklama

Komentarze