Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na ślizgawkę po zakupach

Zamykana szatnia, wypożyczalnia z nowymi łyżwami, barek i ławki dla widzów. To wszystko znajdzie się wokół sztucznego lodowiska, które stanie przed hipermarketem Leclerc przy ul. Turystycznej. Otwarcie sezonu w połowie listopada. Oby nie był to kolejny niewypał, tak jak ślizgawka na pl. Litewskim
Miasto kupiło rozkładane lodowisko za ponad 700 tys. zł pod koniec zeszłego roku. Po długich konsultacjach prezydent Andrzej Pruszkowski zdecydował, że ślizgawka stanie na placu Litewskim. Od stycznia do marca skorzystało z niej zaledwie ok. 7 tys. osób. - Zaczęliśmy szukać lepszych rozwiązań na jej wykorzystanie - tłumaczy Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Lublinie. - Ostatecznie uznaliśmy, że ulokowanie lodowiska przed hipermarketem będzie optymalne. MOSiR wysłał ofertę do największych sklepów w mieście. Wybór padł na Leclerc przy ul. Turystycznej. - Złożyli najlepszą propozycję - wyjaśnia Szmit. - Zarówno pod względem pokrycia kosztów, jak odpowiedniego otoczenia lodowiska. Ślizgawka zostanie rozłożona na parkingu przed sklepem, w miejscu letniego toru crossowego. - Zapewniamy szatnię, z ok. 90 zamykanymi szafkami, zadaszone ławki dla widzów oraz bar z gorącymi napojami i posiłkami - wylicza Piotr Barwiński, dyrektor hipermarketu Leclerc przy ul. Turystycznej. - Pokryjemy też wszystkie koszty zużycia wody i prądu. Ośrodek zagwarantuje obsługę techniczną lodowiska (na lodzie pojawią się porządkowi) i wypożyczalnię sprzętu. - Z co najmniej 70 parami nowych łyżew - dodaje Robert Malikowski z MOSiR. Nowy będzie też sposób korzystania z lodowiska. 45- minutowe wejścia zostaną zastąpione tzw. wejściami lotnymi. - Będzie można wejść w dowolnej chwili i jeździć bez przerwy do woli - wyjaśnia Malikowski. - Przed wejściem płaci się za pierwsze pół godziny. Kwota za pozostały czas, dzięki bransoletkom z chipami rozdawanym każdemu z łyżwiarzy, zostanie wyliczona po zejściu z lodu. - Ceny pozostaną na poziomie z zeszłego roku, kiedy 45 min jazdy kosztowało 2 zł. Darmowy będzie dojazd do lodowiska. - Będzie można korzystać z bezpłatnych autobusów dowożących klientów do naszego sklepu - zapewnia Barwiński. Jeśli pogoda pozwoli, lodowisko ruszy w połowie listopada.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama