Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Informatyk lubił sobie czasem gadu-gadu

Miał w zwyczaju prowadzić w czasie lekcji wielogodzinne rozmowy na gadu-gadu. Sprawa wyszła na jaw i szybko przycichła, bo nauczyciel z Obszy poniósł karę. Po przeszło roku znowu mówi o tym pół gminy. Zainteresowany twierdzi, że to przedwyborcza zagrywka.
O co chodzi? Wiesław Nieścior, radny powiatu biłgorajskiego, w ub. roku pracował jako informatyk w Gimnazjum w Obszy. Okazało się, że jest także miłośnikiem internetowych rozmów na gadu-gadu. Prowadził je nawet podczas zajęć z informatyki. Dyrektor Stanisław Teterycz przyłapał go na tym w marcu. Był oburzony. Wysłał w tej sprawie pismo do wójta. Napisał m.in., że radny Nieścior w czasie tych rozmów \"ubliżał wójtowi, gminnym radnym oraz dyrektorowi Gimnazjum”. Do pisma dołączono wydruki z archiwum gadu-gadu. Wynika z nich, że 4 stycznia 2005 r. podczas sześciu zajęć z informatyki nauczyciel przegadał 135 minut (czyli 51,9 proc. lekcyjnego czasu) oraz wysłał 8 SMS-ów. Między 14 a 18 lutego podczas 12 godzin lekcyjnych prowadził rozmowy towarzyskie przez 331 minut (61 proc. czasu lekcyjnego), a 22 lutego rozmawiał godzinę. - Komputer pana Nieściora był ogólnie dostępny. Stąd wiem, o czym plotkował - tłumaczy Stanisław Teterycz. - Kiedy przeczytałem, co tam wypisywał, włos mi się zjeżył na głowie. Powiem tylko, że gminnych radnych nazwał... głupkami, a mnie przedstawił jako tyrana. Napisał m.in., że stawiam nauczycieli do pionu. A to nieprawda! O internetowej gadatliwości nauczyciela dowiedział się nie tylko wójt, ale także radni gminy. Nieściorowi odebrano klucze do szkolnej pracowni internetowej. Teraz uczy matematyki. - To była kara - mówi dyrektor. O sprawie przycichło na ponad rok. Wiesław Nieścior będzie jednak ponownie kandydować na radnego powiatowego. Być może dlatego ktoś przypomniał sobie o jego \"wyczynach” (dyrektor Gimnazjum zapewnia, że to nie on) i porozsyłał kopie korespondencji między dyrektorem a wójtem gdzie się tylko dało. Zainteresowany jest tym oburzony, ale sprawy komentować nie chce. - To zagrywka przedwyborcza - denerwuje się Nieścior. - Nikogo na gadu-gadu nie obrażałem. Dlatego nie zostałem też przez wójta ukarany... O gadatliwym radnym i nauczycielu jest w gminie głośno. - Nieładnie, że dyrektor grzebie w cudzej korespondencji - komentuje matka jednej z uczennic. - Pan Nieścior nie jest złym nauczycielem, a dzieciom swoim gadulstwem chyba nie zaszkodził. Po co to znów wyciągać? Inni są mniej wyrozumiali. - Widać, czym się w tej szkole zajmują - mówi 40-latek z Obszy. - To skandal! Co na to wszystko Kazimierz Paterak, wójt gminy Obsza? - To sprawa przykra, ale zamknięta - mówi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama