Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Specgrupy w gimnazjach

Zajrzą w każdy kąt. Sprawdzą, co uczniowie robią na przerwach i jak nauczyciele radzą sobie z agresywną młodzieżą. Specjalne, trzyosobowe komisje pojawią się gimnazjach w najbliższy wtorek. W styczniu przyjdzie czas na podstawówki i szkoły średnie – poinformował wczoraj kurator.
W skład każdej komisji wejdzie policjant, wizytator z kuratorium i pracownik wydziału oświaty gminy. Na Lubelszczyźnie będzie ich co najmniej 200. W skład specgrup nie wejdzie ani dyrektor szkoły, ani nauczyciel. – Bo co to by była za kontrola, gdyby dyrektor oprowadzał komisję – mówi Lech Sprawka, lubelski kurator oświaty. – Osoby na co dzień będące w szkole, mogą nawet nie zauważać niedociągnięć. Komisje przeprowadzą kontrolę w trzech etapach. – Zajrzą do szatni, ubikacji, na korytarze. Sprawdzą, czy kamer nie jest za mało, czy są zainstalowane we właściwych miejscach – wyjaśnia kurator. Później porozmawiają z dyrektorem i nauczycielami. – Doradzą, kiedy dzwonić po policję, tak, żeby nie angażować policjantów w sprawy typu „Jaś przezwał Małgosię!” – tłumaczy Sprawka. Na koniec spotkają się z uczniami. Przepytają ich, czy w szkole dzieje się coś złego i podpowiedzą, kogo powiadomić, gdy ktoś zrobi im krzywdę. Przewidziane są też zebrania z rodzicami. Po odwiedzinach specgrup do szkół zajrzą prokuratorzy. Przeprowadzą pogadanki z nauczycielami i uczniami. – Czarno to widzę. Nikt nie będzie chciał mówić o przypadkach przemocy, by nie wyjść na kapusia – przewiduje Tomek, uczeń jednego z lubelskiego gimnazjów. Dla dyrektorów wizyta komisji jest wielką niewiadomą. – Nie obawiam się odwiedzin – zapewnia Stanisław Rodak, dyrektor Gimnazjum nr 5 w Lublinie. – Jak tylko mogę walczę z przemocą. Często korzystam z pomocy policji. Raport komisja prześle wojewodzie, a ten przekaże go ministrowi edukacji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama