Lenistwo, a potem arogancja - tak Tomasz Gaudnik, właściciel strony internetowej Szczebrzeszyn online ocenia styl pracy lubelskiej firmy consultingowej \"Eko-Geo”. Dlaczego? Bo lublinianie bez jego wiedzy ściągnęli ze strony internetowej wykonane przez niego zdjęcia, wykorzystali do własnych celów i jeszcze wzięli za to pieniądze.
Bogdan Nowak
27.11.2006 12:08
- Napisałem do nich, żądając wyjaśnień. Bez rezultatu - złości się Gaudnik. - Szefowie \"EkoGeo” milczą jak zaklęci. Jak tak można? Najpierw nie chciało im się zrobić kilku fotek, potem skopiowali moje zdjęcia, a teraz mnie lekceważą!
Gaudnik jest bezrobotny. Stronę internetową Szczebrzeszyn online założył pięć lat temu (administruje także portalem Szczebrzeszyn info). Marzy mu się, aby w przyszłości miąał on charakter komercyjny i utrzymywał się z reklam. Jego strony internetowe odwiedza co miesiąc ponad 5 tysięcy osób. Można tam przeczytać informacje m.in. o najważniejszych zabytkach w mieście. Jest także galeria zdjęć.
- Kiedy kilka miesięcy temu przeglądałem program rewitalizacji Szczebrzeszyna wykonany przez lubelskie \"Eko-Geo”, zobaczyłem w nim moje fotki - wspomina Gaudnik. - I to na okładce. Firma wzięła za nie pieniądze i nawet nie raczyła mnie o tym poinformować. Takie lekceważenie jest denerwujące.
Lokalny Program Rewitalizacji Miasta Szczebrzyn można obejrzeć na stronach internetowych UmiG Szczebrzeszyn. Jego stronę tytułową zdobią cztery zdjęcia. Gaudnik zapewnia, że tylko fotografia pomnika szczebrzeszyńskiego chrząszcza nie jest ściągnięta z jego strony internetowej.
Co na to \"Eko-Geo”? - Pan Gaudnik musiałby najpierw udowodnić, że te zdjęcia są przez niego wykonane, a potem żądać wyjaśnień - mówi Marek Biłyk, prezes lubelskiego \"Eko-Geo”. - Nie znam tej sprawy, ale tak to wygląda. Dotychczas nikt naszej firmy nie oskarżał o coś takiego.
Dlaczego Gaudnik nie dostał żadnej odpowiedzi na swój list. - Nie pamiętam, aby takie pismo wpłynęło - ucina Biłyk. Gaudnik nie zamierza się poddawać. - Planuję podać \"Eko-Geo” do sądu i zażądać odszkodowania. Może to nauczy szefów tej firmy dobrych manier - mówi.
Komentarze