Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wicemarszałek zamiecie brudy

Nowy władza chce położyć kres waśniom i podejrzeniom o korupcję.
Kamery obserwujące zacisze gabinetów, zakaz kontaktu urzędników z przewoźnikami i okrągły stół z właścicielami busów - to początek krucjaty przeciwko chorobie toczącej lubelski rynek przewozów. Jej skutkiem było prawdopodobnie samobójstwo pracownicy Urzędu Marszałkowskiego. Firmy wożące pasażerów busami ostro walczą o klientów. Walka z konkurencją przeniosła się do Urzędu Marszałkowskiego. To tam w Departamencie Mienia Samorządowego, Infrastruktury i Transportu są m.in. wydawane koncesje dla przewoźników i zatwierdzane rozkłady jazdy. Od lat huczy od plotek o faworyzowaniu jednych firm, a gnębieniu innych. - Chcę się dowiedzieć od przewoźników, co ich boli, gdzie są przyczyny napięć, dlaczego doszło do tego, że przewozami zajmuje się prokuratura - mówi wicemarszałek Jacek Sobczak (PO), który nadzoruje prace Departamentu Mienia Samorządowego, Infrastruktury i Transportu. - Spróbujemy ustalić, co trzeba zmienić, żeby urząd nie był wciągany do walki o rynek. Wicemarszałek zaprosił do siebie przedstawicieli największych firm oraz tych najbardziej skonfliktowanych. Przewoźnicy siądą przy \"okrągłym stole” dziś rano. Oprócz busiarzy przyjdą przedstawiciele PKS i PKP. Ale debata to nie wszystko. Sobczak zakazał kontaktów pracowników departamentu z przewoźnikami. Formalności będą załatwiane przez kancelarię ogólną. - Dotychczas bywało tak, że przedstawiciel firmy szedł ze sprawą do \"swojego” urzędnika. To rodziło podejrzenia o korupcję lub stronniczość - tłumaczy Sobczak. Szef departamentu będzie obserwował przez kamerę pracę swoich podwładnych np. czy nie łamią zakazu. Sam też będzie monitorowany. - To proste pomysły, które pomogą uzdrowić sytuację na rynku przewozowym. 80 procent nieprawidłowości to efekt mętnej wody: braku przejrzystości działań urzędników - dodaje Sobczak. Zapowiada poprawę organizacji pracy, jawność i dyscyplinę, tzn. przestrzeganie terminowości w wydawaniu decyzji. Na urlopach zdrowotnych są obecnie: dotychczasowy szef departamentu Jakub Mikołajczyk, jego zastępca Zbigniew Poliszuk oraz kierownik oddziału transportu Leszek Gosławski. Obowiązki dyrektora pełni Gabriel Karski. - Podejrzewam, że niektórzy mają nieczyste sumienie, albo uciekają, bo się czegoś boją - ocenia wicemarszałek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama