Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ratuj dziecko przed narkotykami!

Ta plaga staje się coraz groźniejsza, bo... jest na nią moda (a w dodatku rodzice są ślepi)
Jeszcze siedem lat temu \"marychę” przynajmniej raz w życiu palił co dziesiąty nastolatek. Dziś statystyki mówią, że palił ją już co szósty! Szacuje się, że uzależnionych jest ok. 40-60 tys. osób, a sporadycznie po narkotyki sięga 300-400 tys. Polaków. To są dane oficjalne. Specjaliści mówią, że zaniżone. Najtrudniejszy jest wiek dojrzewania, a ten zdecydowanie się obniżył - więc biorą coraz młodsi. Tok rozumowania dzieciaków najczęściej jest taki: nikt mnie w domu nie rozumie, są ze mnie wciąż niezadowoleni, tylko bez przerwy coś chcą, nie można się z nimi dogadać. Może być i taki: bez przerwy się kłócą, obchodzi ich tylko robienie forsy, a nie obchodzę ich ja. Do konfliktów mniejszych lub większych dochodzi bardzo często zwłaszcza wtedy, gdy dzieci wchodzą w okres dojrzewania. Jednak to od spójności i wartości w rodzinie zależy, czy zostaną one szybko i mądrze rozwiązane, czy też rodzice tylko zarzucają sobie, że źle wychowali dziecko albo wpadają w desperację, że go nie rozumieją. I - bezradni - nie szukają pomocy, a starają się załatwić wszystko swoim sposobem. Ojciec z matką zaostrzają kontrole, ograniczenia. Dziecko buntuje się przeciw temu coraz bardziej. Bunt sprawia, że znów sięga po narkotyk, oni zaostrzają restrykcje. Błędne koło... Jednak dziś się twierdzi, że nawet w najlepszej rodzinie zdarzają się dzieci sięgające po narkotyki. Oczywiście za \"najlepszą” potocznie uważa się rodzinę nie patologiczną. Jednak specjaliści twierdzą, że wpływ na postawę dziecka ma: * nadopiekuńcza matka, trzymająca dziecko \"na smyczy” * ojciec uważający, że wychowywać trzeba restrykcyjnie, surowo, choć jest w tym niekonsekwentny * rządząca, dominująca w domu matka - i ojciec, który chce mieć święty spokój * rodzice wrogo reagujący na próby usamodzielnienia się młodych Jak widać, nawet pozornie doskonała rodzina nie gwarantuje, że dziecko nie spróbuje. Jednak od tego jaka ona jest, zależy, czy podda się nałogowi, czy nie. Narkotyki to nie tylko problem wielkich miast, choć na dyskotekach wiejskich i w małych miasteczkach preferowany jest alkohol. Jednak, niezależnie od jakości rodziny, na narkotyki... zapanowała moda. I najważniejsze jest, aby teraz spopularyzować przekonanie, że ćpanie jest absolutnie passe. Cokolwiek w tej sprawie zrobią specjaliści, zawsze podkreśla się rolę rodziny jako źródła oparcia, zrozumienia i pomocy. Amfetamina Zyskała zastosowanie w czasie II wojny światowej. Powodowała wzrost czujności i agresji u żołnierzy. Potem używano jej w leczeniu otyłości i depresji. Teraz nasze dzieci coraz częściej sięgają po amfetaminę, by nie czuć zmęczenia nauką lub stracić na wadze. Występuje w postaci pigułek, kapsułek i białego proszku. Mogą to być również kostki o wyglądzie parafiny i kryształki. Objawy zażywania Dziecko pod wpływem amfetaminy: * jest nadmiernie pobudzone, * nie ma apetytu, * nie może spać, a nazajutrz śpi cały dzień. Trzeba zwrócić uwagę, czy dziecko nie chowa kapsułek, tabletek, białego, gorzkiego proszku. LSD Pojawiło się USA w latach 60. wraz z kontrkulturą hippisów. Zażywanie LSD było sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Teraz dzieci i wnuki byłych hippisów też faszerują się LSD. Rodzice powinni mieć podejrzenia, jeśli znajdą przy dziecku woreczek z białymi kryształkami, proszkiem lub maleńkie kolorowe bibułki - mogą być nasączone LSD. Objawy zażywania * dziecko nie potrafi się wysłowić, * wpada z nastroju w nastrój * wymiotuje, * ma zimne ręce, * jego pot ma nieprzyjemny zapach. Trzeba sprawdzić, czy dzieciak nie ma przy sobie cukru w kostkach, opłatków. Marihuana To odmiana konopi, których liście suszy się i pali. Z tej rośliny uzyskuje się też haszysz - równie niebezpieczny narkotyk. Kiedyś próbowano używać marihuany do walki z bólem, ale uzależniała. Występuje w postaci suszu, kostek lub kulek o czekoladowej barwie. Objawy zażywania * dziecko gada bez opamiętania, * chichocze lub płacze bez powodu, * potrafi zjeść za jednym zamachem kilogram jabłek lub cukierków. * zazwyczaj nosi przy sobie lufkę do papierosów. Inhalanty Dzieci (nawet kilkuletnie!) coraz częściej sięgają po różnego rodzaju rozpuszczalniki organiczne. Są łatwe do zdobycia i... legalne. Liczba substancji, którymi trują się dzieci jest przerażająca. Od benzyny i gazu turystycznego, poprzez kleje i rozpuszczalniki, farby i lakiery, do dezodorantów i środków piorących. Dziecko wdycha ich opary. Większość ze stosowanych w ten sposób środków powoduje zburzenia świadomości: euforię, omamy, halucynacje, nadwrażliwość na światło. Objawy zażywania * zaburzenia mowy * zaczerwienione oczy * kichanie i kaszel Odurzanie się środkami inhalacyjnymi prowadzi do poważnych uszkodzeń wątroby, nerek, szpiku kostnego. Często dochodzi do tzw. zespołu organicznego - zaburzeń pamięci i intelektu. (maja)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama