Chcą nam zabrać \"Unię lubelską”
Czy Lublin będzie musiał zadowolić się jedynie kopią dzieła Jana Matejki?
- 03.01.2007 19:36
Adolf Juzwenko, dyrektor wrocławskiego Ossolineum chce odzyskać \"Unię lubelską” - słynny obraz Jana Matejki, który wisi w muzeum na zamku w Lublinie. Dotychczasowe starania dyrektora okazały się nieskuteczne. Wczoraj zapowiedział, że zwróci się w tej sprawie do ministra kultury!
Właścicielem obrazu jest Muzeum Narodowe w Warszawie. Właśnie tam dyrektor Ossolineum skierował przed dwoma laty swoje żądanie o zwrot dzieła.
- \"Unia lubelska” była własnością Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, powstałego w 1817 r. we Lwowie z fundacji Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Ponieważ jesteśmy jego prawnymi spadkobiercami, obraz Matejki musi do nas wrócić - upiera się Juzwenko. - Wierzę, że Warszawa potraktuje naszą prośbę odpowiedzialnie i przekaże nam Matejkę.
Co na to Muzeum Narodowe? - Konsultowaliśmy wystąpienie Ossolineum z radcą prawnym. Wydaje się, że nie ma podstaw, żeby występować o zwrot obrazu - tłumaczy Dorota Folga-Januszewska, wicedyrektor placówki.
- Jeśli już szukać pierwszego właściciela obrazu, to chcę przypomnieć, że dla Zakładu Narodowego im. Ossolińskich zakupiono go ze składek narodu polskiego - mówi Zygmunt Nasalski, szef Muzeum Lubelskiego na zamku. - Ze Lwowa wywieźli go Niemcy, został odnaleziony przez ekipę Muzeum Narodowego i zakonserwowany. Warszawa przekazała go nam mając w pamięci fakt, że pracownicy naszego muzeum uratowali przed hitlerowcami \"Bitwę pod Grunwaldem” i \"Kazanie Skargi” Matejki. Nie wyobrażam sobie, żeby dyrektor Ossolineum to zakwestionował - mówi.
Juzwenko nie ukrywa, że jeśli Muzeum Narodowe nie załatwi sprawy polubownie, zwróci się do Ministra Kultury i Sztuki. Co się stanie, gdyby Ossolineum udało się odzyskać \"Unię lubelską”?
- Nie mamy zamiaru zabierać wam Matejki z zamku. Ale na pewno go pożyczymy, żeby obejrzała go publiczność Wrocławia - mówi Juzwenko.
- Jeśli Ossolineum pożyczy od was Matejkę, to możecie długo poczekać na powrót \"Unii” do Lublina - sugeruje jeden z pracowników Muzeum Narodowego w Warszawie.
A Krystyna Romer-Patyra, prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej w Lublinie, radzi: - Niech najpierw Ossolineum zajmie się odzyskaniem skarbów naszej kultury zza wschodniej granicy, a potem skupi swój impet na \"Unii lubelskiej”.
- Poczekamy, zobaczymy. Ja mogę oddać Matejkę Muzeum Narodowemu w Warszawie. A co do żądań Ossolineum: są jeszcze niezawisłe sądy i do nich będzie ewentualnie należał głos w spornej sprawie - mówi dyrektor Nasalski.
Nasalski tego nie potwierdza, ale wśród lubelskich konserwatorów krąży wieść, że dyrektor od pewnego czasu rozgląda się za wykonawcą kopii \"Unii lubelskiej”.
Reklama
Komentarze