Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chcą nam zabrać \"Unię lubelską”

Czy Lublin będzie musiał zadowolić się jedynie kopią dzieła Jana Matejki?
Adolf Juzwenko, dyrektor wrocławskiego Ossolineum chce odzyskać \"Unię lubelską” - słynny obraz Jana Matejki, który wisi w muzeum na zamku w Lublinie. Dotychczasowe starania dyrektora okazały się nieskuteczne. Wczoraj zapowiedział, że zwróci się w tej sprawie do ministra kultury! Właścicielem obrazu jest Muzeum Narodowe w Warszawie. Właśnie tam dyrektor Ossolineum skierował przed dwoma laty swoje żądanie o zwrot dzieła. - \"Unia lubelska” była własnością Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, powstałego w 1817 r. we Lwowie z fundacji Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Ponieważ jesteśmy jego prawnymi spadkobiercami, obraz Matejki musi do nas wrócić - upiera się Juzwenko. - Wierzę, że Warszawa potraktuje naszą prośbę odpowiedzialnie i przekaże nam Matejkę. Co na to Muzeum Narodowe? - Konsultowaliśmy wystąpienie Ossolineum z radcą prawnym. Wydaje się, że nie ma podstaw, żeby występować o zwrot obrazu - tłumaczy Dorota Folga-Januszewska, wicedyrektor placówki. - Jeśli już szukać pierwszego właściciela obrazu, to chcę przypomnieć, że dla Zakładu Narodowego im. Ossolińskich zakupiono go ze składek narodu polskiego - mówi Zygmunt Nasalski, szef Muzeum Lubelskiego na zamku. - Ze Lwowa wywieźli go Niemcy, został odnaleziony przez ekipę Muzeum Narodowego i zakonserwowany. Warszawa przekazała go nam mając w pamięci fakt, że pracownicy naszego muzeum uratowali przed hitlerowcami \"Bitwę pod Grunwaldem” i \"Kazanie Skargi” Matejki. Nie wyobrażam sobie, żeby dyrektor Ossolineum to zakwestionował - mówi. Juzwenko nie ukrywa, że jeśli Muzeum Narodowe nie załatwi sprawy polubownie, zwróci się do Ministra Kultury i Sztuki. Co się stanie, gdyby Ossolineum udało się odzyskać \"Unię lubelską”? - Nie mamy zamiaru zabierać wam Matejki z zamku. Ale na pewno go pożyczymy, żeby obejrzała go publiczność Wrocławia - mówi Juzwenko. - Jeśli Ossolineum pożyczy od was Matejkę, to możecie długo poczekać na powrót \"Unii” do Lublina - sugeruje jeden z pracowników Muzeum Narodowego w Warszawie. A Krystyna Romer-Patyra, prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej w Lublinie, radzi: - Niech najpierw Ossolineum zajmie się odzyskaniem skarbów naszej kultury zza wschodniej granicy, a potem skupi swój impet na \"Unii lubelskiej”. - Poczekamy, zobaczymy. Ja mogę oddać Matejkę Muzeum Narodowemu w Warszawie. A co do żądań Ossolineum: są jeszcze niezawisłe sądy i do nich będzie ewentualnie należał głos w spornej sprawie - mówi dyrektor Nasalski. Nasalski tego nie potwierdza, ale wśród lubelskich konserwatorów krąży wieść, że dyrektor od pewnego czasu rozgląda się za wykonawcą kopii \"Unii lubelskiej”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama