- Gdy mężczyzna zorientował się, że lokal jest monitorowany, zapalniczką odymił kamerę. Ponadto, aby zatrzeć ślady postanowił wysadzić budynek. W tym celu odkręcił kurki gazowe kuchni, zapalił świeczkę i uciekł. Na szczęście zawór główny gazu był zakręcony - relacjonuje podkom. Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.
Po przejrzeniu zapisu monitoringu policjanci dowiedzieli się, kto jest sprawcą włamania. Urządzili na niego zasadzkę. W piątek po południu 31-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem oraz usiłowania spowodowania zdarzenia niebezpiecznego.
31-latek był już karany za wcześniejsze przestępstwa. Zakład karny opuścił w zeszłym roku. Odsiadywał karę pozbawienia wolności m.in. za pobicie i naruszenie nietykalności funkcjonariusza. Teraz sąd przychylił się do wniosku policjantów i tymczasowo aresztował 31-latka.
Mężczyźnie grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności. Właściciel okradzionego lokalu oszacował straty na ponad 7 tys. złotych.
Złodziej chciał wysadzić w powietrze lokal gastronomiczny
Mężczyzna włamał się do lokalu gastronomicznego w Puławach w nocy z czwartku na piątek. Ukradł alkohole, mięso oraz kasę fiskalną z gotówką.
- 09.06.2014 12:47

Reklama













Komentarze