Lokatorzy: Wilgoć w mieszkaniach. Urzędnicy: Otwierajcie okna, to będzie sucho. Mieszkańcy kolejnego bloku komunalnego narzekają na nowe mieszkania.
Paweł Buczkowski
13.04.2007 11:59
Mają te same problemy, co lokatorzy domów wcześniej wybudowanych
przez miasto.
W ostatnich latach w Puławach powstały trzy nowe bloki z mieszkaniami socjalnymi i komunalnymi. - Dostają je osoby najmniej zarabiające i mieszkające w złych warunkach - informuje Adam Giza z puławskiego Urzędu Miasta.
Już rok temu pisaliśmy o problemach mieszkańców jednego z takich bloków na Wólce Profeckiej w Puławach. Lokatorzy skarżyli się na wilgoć oraz na to, że w mieszkaniach wszystko działa na prąd, nawet ogrzewanie i kuchenki do gotowania.
Pani Katarzyna, która samotnie zajmowała się dwojgiem dzieci, po trzech tygodniach mieszkania za prąd zapłaciła ponad 800 zł.
Nic dziwnego, że ludzie próbowali obniżyć koszty eksploatacji mieszkań. Część wymienia drogie w użytkowaniu kuchenki elektryczne na tańsze, bo zasilane gazem. Nikomu się jednak tym nie chwalą, bo administracja grozi karami. - Nie można samodzielnie dokonywać zmian w mieszkaniach. O wszystkim będziemy informować nadzór budowlany - ostrzega Bogusław Gałęzowski z Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Puławach.
Powtarzają się również inne problemy. Do trzeciego oddanego pod koniec ubiegłego roku bloku wprowadzili się nowi lokatorzy. - Bardzo się cieszę z tego mieszkania, dlatego przymykam oko na różne usterki. Ale chyba nie chodzi o to, aby dać ludziom byle co - rozkłada ręce Dariusz Świnarski.
Jak twierdzi mężczyzna, najpierw miesiąc czekał na naprawę krzywych drzwi do wiatrołapu, które w ogóle się nie zamykały. Sam zainstalował także wiatraczek przy kratce wentylacyjnej, bo wcześniej w domu ciągle było duszno. Na ścianie w kuchni tynk popękał już tak bardzo, że lada chwila może odpaść od ściany.
W innych mieszkaniach jest jeszcze gorzej. U Grażyny i Andrzeja Piskorskich na ścianie widać rosnący grzyb.
- Powodem jest wadliwe użytkowanie mieszkań. Lokatorzy muszą utrzymywać odpowiednią temperaturę i wilgotność powietrza - uważa Bogusław Gałęzowski.
Mieszkańcy natomiast uważają, że ściany bloku nie zostały po prostu osuszone. - Zarzuty, że nie wietrzymy mieszkań, są absurdalne - mówi Andrzej Piskorski.
Na szczęście, są efekty naszego zainteresowania kłopotami lokatorów miejskich bloków. Urzędnicy obiecują, że w kolejnym, którego budowa rozpocznie się w tym roku, powstanie kotłownia i to ona będzie ogrzewała mieszkania a nie elektryczne grzejniki.
- Na pewno będzie taniej niż na prąd - zapowiada Ryszard Jabłoński, prezes Okręgowego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Puławach.
Komentarze