Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Armia może być, byle nie Ludowa

Radnym z PiS nie podoba się, że jedna z ulic nosi nazwę Armii Ludowej. I proponują, żeby ją zmienić na nazwisko lokalnego przywódcy Armii Krajowej.
Spokojnie może za to stać sobie pomnik Ludwika Waryńskiego, który jak twierdzą radni \"reprezentuje zupełnie inny socjalizm”. Komunikat w sprawie nazw ulic, placów oraz patronów i imion dla instytucji publicznych będących formą okazywania czci i szacunku dla ideologii komunistycznej na swojej stronie internetowej opublikował Instytut Pamięci Narodowej. Podchwycili to puławscy radni. - Ja nie umniejszam roli żołnierzy Armii Ludowej, ale całe jej dowództwo pochodziło ze Związku Radzieckiego - argumentuje Halina Jarząbek, szefowa klubu radnych PiS. Radni zamierzają przygotować uchwałę w sprawie zmiany nazwy. I w zamian za Armii Ludowej zaproponują nowego patrona. Ma nim być Marian Bernaciak ps. \"Orlik”, legendarny dowódca oddziału partyzanckiego Armii Krajowej, który walczył w okolicach Puław. - Zasłużył się wieloma bohaterskim akcjami - mówi radna Jarząbek. Radnym nie podoba się również nazwa jednego z puławskich osiedli: gen. Karola Świeczewskiego. - Sprawę poruszymy na najbliższym walnym zgromadzeniu spółdzielni. Jedyny koszt to wymiana pieczątek w administracji, dlatego nie mamy nic przeciwko - mówi Zenon Golmento, wiceprezes Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Gorzej będzie ze zmianą nazwy ul. Armii Ludowej. Mieszkańcy bloków znajdujących się przy tej ulicy są przeciwni zmianom. - W dzisiejszych czasach powinniśmy zajmować się ważniejszymi sprawami - uważa Robert Kuzioła. - Niech zmieniają nazwę, ale przy okazji sfinansują wymianę wszystkich dokumentów - denerwuje się inna mieszkanka tej ulicy. W Puławach znajduje się też ul. Ludwika Waryńskiego, który na Skwerze Niepodległości w centrum miasta ma nawet swój pomnik. Jego, radni PiS-u postanowili jednak oszczędzić. - Nie myśleliśmy o nim, bo reprezentował zupełnie inny socjalizm - mówi Jarząbek. Waryńskiego, który przez rok studiował w puławskiej szkole agronomicznej bronią także obecne władze Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa. - Waryński nigdy nie miał nic wspólnego komunizmem - uważa prof. Seweryn Kukuła, dyrektor IUNG.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama