Nakręcili za kierownicą (WIDEO)
Policja zatrzymała egzaminatora z WORD, instruktora z zamojskiej szkoły nauki jazdy oraz kandydatów na kierowców.
- 19.04.2007 16:56
Łącznie kilkanaście osób. Powód? Podejrzenie korupcji.
Wczoraj Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji, nabrał wody w usta. Niezbyt rozmowny jest też Romuald Sitarz z Prokuratury Okręgowej w Zamościu, choć potwierdza nasze informacje o zatrzymaniach.
- Prowadzone są przesłuchania. Ta sprawa jest bardzo delikatna, na razie nie wyjawiamy więcej szczegółów. Oficjalny komunikat będzie dopiero w piątek - stwierdza lakonicznie.
Zamość huczy od plotek. - Policja zgarnęła jednego z moich znajomych - mówi taksówkarz czekający na klientów przy placu Stefanidesa w Zamościu. - Nawet jego rodzina nie wie, o co tu chodzi. Podobno to jakaś gruba afera.
Z naszych ustaleń wynika, że we wtorek i środę funkcjonariusze z Wydziału Śledczego lubelskiej policji zatrzymali kilkanaście osób. Przesłuchiwane są osoby podejrzewane o branie i dawanie łapówek za załatwienie prawa jazdy, pośrednicy oraz świadkowie tego procederu. Nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.
Andrzej Mulawa, dyrektor WODR w Zamościu przyznał jedynie, że śledczy zainteresowali się jednym z instruktorów. - To emeryt. Pracował u nas na pół etatu. Został zatrzymany podczas wykonywania obowiązków służbowych.
Wczoraj ok. godz. 13 na placu manewrowym zamojskiego WORD pracowało trzech instruktorów. Obok stała grupka zestresowanych kursantów. - Ja zdaję uczciwie, już... piąty raz - mówi 20-latek i nerwowo pali jednego papierosa za drugim. - Przykre, że jakiś egzaminator chce robić interes na cudzym stresie i desperacji. W Zamościu nie ma milionerów. Ja w końcu dopnę swego i zdam choćby za dziesiątym razem - przekonuje. (JAŚ)
Reklama

Komentarze