Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przywitały nas szwadrony policji

Rozmowa telefoniczna z Lidią Twardowską, wiceprzewodniczącą Związku Zawodowego Pielęgniarek na Lubelszczyźnie, uczestniczką manifestacji służby zdrowia w Warszawie.
- Organizacje związkowe uczestniczące w manifestacji mają informacje o liczbie uczestników z poszczególnych miast. My mówimy prawdę. Jest nas około 20 tysięcy. Policja podaje nieprawdę. Oni zawsze zaniżają statystyki, by obniżyć rangę protestów. Z Lubelszczyzny przyjechało kilka autokarów oraz busy. Są pielęgniarki i lekarze. - Przeszliśmy obok siedziby prezydenta. Poszliśmy pod Sejm. Tam potraktowano nas jak intruzów. Naszą delegację przyjęto na korytarzu. Nie wyszedł do nas ani marszałek, ani wicemarszałek. Jedynie dyrektor biura. Lekceważąco przyjęto nas także w Urzędzie Rady Ministrów. - Z takim założeniem tutaj przyjechaliśmy. Jednak to, co zastaliśmy przy Urzędzie Rady Ministrów jest zastanawiające. Z tyłu i po bokach budynku są tysiące policjantów. Po prostu ogrom policji. Stoją ustawieni w szpalery, jakby gotowali się do użycia siły. - Domagamy się 30-procentowej podwyżki płac wszystkich pracowników medycznych, począwszy od IV kwartału 2007 r. oraz zwiększenia nakładów na system ochrony zdrowia w ciągu dwóch lat do 6 proc. PKB.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama