Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pomoc nadejdzie od dołu (głębokiego)

Już wiadomo, co i kiedy będzie się działo z budynkiem Teatru Starego. Na początek górniczymi metodami wzmacniane będą fundamenty,
tak by sięgnęły 6 metrów w głąb ziemi. - Mamy na to pieniądze - zapewnia Urząd Miasta. Teatr Stary jest drugim w Polsce pod względem wieku zachowanym budynkiem teatralnym. Więcej lat liczy tylko Stary Teatr z Krakowa. Lubelski zabytek powstał w 1822 roku, w ciągu zaledwie czterech miesięcy. Po II wojnie światowej działało tu kino. Ostatni seans odbył się w 1981 roku. Od tamtej pory budynek czeka na remont. I się doczekał. Teraz najważniejszym zadaniem jest wzmocnienie konstrukcji zabytkowego budynku. - Musimy najpierw doprowadzić fundamenty teatru do miejsca, w którym jest stabilny grunt. Po to, by miały na czym się opierać - wyjaśnia Ewa Kipta, dyrektor Wydziału Architektury, Budownictwa i Urbanistyki w Urzędzie Miasta. - Ekspertyzy wykazały, że stabilne podłoże znajduje się dopiero 6 metrów poniżej poziomu terenu - dodaje. . Prace nie będą łatwe. Trzeba je będzie prowadzić metodą górniczą: robić podkopy pod budynkiem i wypełniać je betonem. I to wyjątkowo ostrożnie, po kawałku, żeby żadna ze ścian nie runęła. Miejscy urzędnicy szacują, że w tym roku uda się wzmocnić 40 proc. konstrukcji. - Ale w zimie prace będzie można kontynuować przy poprzecznych ścianach nośnych wewnątrz budynku - mówi Kipta. Większość wykopów górnicy mają wykonywać wewnątrz budynku. Ale rozkopywania ulic wokół teatru nie da się uniknąć. A to może oznaczać utrudnienia w ruchu w tym rejonie Starego Miasta. Eksperci stwierdzili, że Teatr Stary jest postawiony na murach innych budynków. - Tę pierwotną zabudowę datujemy na XVII- XVIII wiek - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. Archeolodzy będą dokładnie oglądać gruz wybierany spod budynku teatru po to, by jeszcze więcej wiedzieć, co tam poprzednio było i sprawdzić, czy w gruzach nie ma ciekawych drobiazgów. - Ale nie ma raczej obaw, by ze względu na znaleziska trzeba było wstrzymywać prace - dodaje Landecka. Miasto szuka już firmy, która zajmie się pracami przy fundamentach. - Mamy pełne rozeznanie w rynku - zapewnia Marzena Jodłowska, dyrektor Wydziału Inwestycji w Urzędzie Miasta. - Kiedy tylko dostaniemy dokumenty, będziemy w stanie niemal natychmiast skierować na miejsce wykonawcę. Chętnych nie brakuje, bo to prestiżowe zlecenie. Prace mogą ruszyć w ciągu kilku tygodni. - Ich harmonogram już zaakceptowaliśmy - mówi Landecka

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama