Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Asfaltowy zawrót głowy

Lublin Już jest fatalnie, bo zamkniętego placu Bychawskiego nie da się ominąć. Będzie jeszcze gorzej, zwłaszcza w północnej części miasta. Szlabany staną na ul. Andersa i Smorawińskiego.
We wtorek zamknięta zostanie al. Andersa pomiędzy al. Spółdzielczości Pracy a Lwowską. - Będzie można jedynie wyjechać od strony Kalinowszczyzny w kierunku Czechowa - mówi Grzegorz Bielawski, dyrektor techniczny Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Samochody jadące od al. Spółdzielczości Pracy w stronę Kaliny będą kierowane na objazd przez ul. Unicką, Podzamcze i al. Tysiąclecia. Utrudnienia potrwają do soboty włącznie. - 30 lipca przeniesiemy się na drugą jezdnię. Również we wtorek zaczną się spore utrudnienia w przejeździe przez ul. Smorawińskiego między al. Kompozytorów Polskich a wiaduktem Poniatowskiego. Także tu drogowcy mają układać ostatnią warstwę asfaltu. I po kolei będą zamykali raz jedną, raz drugą nitkę dwupasmówki. Na pierwszy ogień pójdzie jezdnia w stronę wiaduktu. Prace potrwają tydzień. Kierowcy muszą uważać. Zamiast dwóch jezdni będą mieli do dyspozycji tylko jedną, bo robotnicy muszą wylewać asfalt na całej szerokości jezdni: od krawężnika do krawężnika. - Nie możemy układać ostatniej warstwy po kawałku, bo łączenie jest najsłabszym elementem drogi. Wdziera się tam woda, która w zimie rozsadza asfalt - wyjaśnia Marcin Lewandowski z lubelskiego oddziału Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów w Mińsku Mazowieckim. Planowane utrudnienia dodatkowo zakorkują i tak już zakorkowane miasto. Przejazd przez Lublin spowalniają prace przy przebudowie placu Bychawskiego. Kierowcy szukając objazdów i chcąc uniknąć stania w korkach natykają się na kolejne np. na Nadbystrzyckiej. Robotnicy zamykają jedną nitkę na całym odcinku między ul. Zana a Jana Pawła II. Światła na obu skrzyżowaniach są wyłączone.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama