Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co w malinach piszczy

Rozmowa z Marianem Smentkiem producentem owoców miękkich z Moniak gmina Urzędów
- Nie jest taka zła, ceny są na dobrym poziomie czasami dochodziły nawet do 5 zł za kilogram ale co z tego kiedy owoców jest mniej. Majowe przymrozki zrobiły swoje, według szacunków w naszym rejonie ucierpiało prawie 50 proc. plantacji. To że nie możemy sobie nic zaplanować. Jeżeli wychodzimy w pole zrywać malinę to niedopuszczalne jest to że rolnik nie wie za ile ją sprzeda. Powinny obowiązywać umowy kontraktacyjne, powinnyśmy tworzyć grupy producenckie. Po za tym większość naszego przemysłu przetwórczemu wykupiły zachodzenie giganty i to oni teraz dyktują ceny. A jeden z największych naszych problemów to brak rąk do pracy. Rodzimi bezrobotni za stawki jakie oferujemy nie chcą pracować a żeby zatrudnić obcokrajowca to rolnik ma tyle biurokracji do załatwienia, ze czasami po prostu rezygnuje. W dzisiejszych czasach okazuje się, że nic nie wiadomo. W tym roku były klęski mrozów a w przyszłym możemy mieć klęskę urodzaju i co wtedy owoców będzie dużo, a ceny spadną poniżej opłacalności.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama