Wolni od alkoholu
Alkohol był dla mnie lekarstwem na wszystko. Po latach się okazało, że to była trucizna - mówi 58-letni Janusz, lider Grupy
- 21.08.2007 17:02
Anonimowych Alkoholików \"Granica” w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie, która w tym roku świętuje 15-lecie powstania.
Nasz rozmówca trafił do wiezienia za rozbój. - Piłem non stop przez ponad 20 lat - opowiada. - Przez wódkę rozleciała mi się rodzina. W końcu zrozumiałem, że jestem alkoholikiem. Przeszedłem kilka specjalistycznych terapii. Teraz pomagam wyrwać się z nałogu kolegom.
Zwłaszcza że za kratkami nie brakuje osób z podobnymi problemami. - Szacujemy, że około 80 proc. skazanych dokonało przestępstwa w trakcie spożywania lub po użyciu alkoholu - informuje kpt. Janusz Krotkiewicz, zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Hrubieszowie.
Nie ma tam oddziału terapeutycznego dla osób uzależnionych od alkoholu, za to od 15 lat prężnie działa Grupa AA \"Granica”. - To grupa wsparcia dla osób uzależnionych bądź używających alkoholu w sposób patologiczny - precyzuje wicedyrektor Krotkiewicz.
W spotkaniach, które odbywają się dwa razy w tygodniu, bierze udział do 50 osób. Prowadzą je liderzy, a więc skazani, którzy przeszli specjalistyczne terapie w innych więzieniach, a przy okazji potrafią dzielić się z innymi wiedzą, radą i doświadczeniem. - Problem alkoholowy dotyczy osób w różnym wieku. Każdy może wpaść w to szambo - mówi Janusz, który wczoraj przygotowywał się do poprowadzenia kolejnego spotkania AA.
Potwierdza to mjr Luiza Sałapa, rzecznik prasowy Centralnego Zarządu Służby Więziennej. - Według naszych szacunków, 30 proc. populacji więziennej to alkoholicy - mówi. - Ta tendencja, niestety, delikatnie wzrasta. Na pewno ma na to wpływ obniżanie się wieku inicjacji alkoholowej.
W polskich więzieniach działają 22 oddziały terapeutyczne dla osób uzależnionych od alkoholu. W ciągu roku leczy się tam około 2,8 tys. skazanych.
Reklama
Komentarze