Powódź nam nie grozi
Podsiąknięte pola uprawne i łąki. To jedyny efekt fali powodziowej na Wiśle, która dziś przeszła przez nasz region. Kolejna dotrze do nas w piątek .
- 12.09.2007 14:01
- Wszystko jest pod kontrolą - zapewnia Jerzy Kowalczyk z Urzędu Miasta w Annopolu. Tam podwyższony nurt Wisły dotarł najpierw, w nocy z wtorku na środę. - Najwyższy poziom wody, 560 centymetrów, odnotowaliśmy dziś o godz. 6 rano. Potem, z każdą kolejną godziną, poziom wody systematycznie spadał.
W tym czasie fala powodziowa przechodziła przez kolejne miejscowości Lubelszczyzny, aż do Puław i Dęblina. - Woda nie wyrządziła żadnych większych szkód, w niektórych miejscach jedynie podtopiła pola czy łąki - tłumaczy Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. - Teraz poziom Wisły opada.
Ale w weekend znowu wzrośnie. Bo do naszego regionu zmierza kolejna fala powodziowa, podobna do ostatniej. Jutro Wisła wzbierze w Annopolu, w sobotę w innych nadwiślańskich miejscowościach Lubelszczyzny. - Jesteśmy spokojni - podkreśla Stańczyk. - Powódź nam nie grozi.
Reklama













Komentarze