Turek z heroiną wpadł na granicy
118 kilogramów narkotyku przechwycili lubelscy celnicy. Na czarnym rynku można za nią dostać 24 mln zł. To największy przemyt wykryty na wschodniej granicy Polski.
- 13.09.2007 17:44
Ciężarówka kierowana przez 41-letniego Turka Emina A. wjechała na przejście graniczne w Hrebennem w środę ok. godz. 20. Wiozła lodówki. Oglądając tira celnicy nabrali jednak podejrzeń. Jak tłumaczył wczoraj Przemysław Młodziński, zastępca dyrektora Izby Celnej w Białej Podlaskiej, skorzystali ze szczegółowych opisów dotyczących sposobu przemytu narkotyków z Turcji i Afganistanu. Trafili w dziesiątkę. Ciężarówka odpowiadała jednemu z opisanych przypadków.
Służby graniczne natychmiast prześwietliły pojazd rentgenem. W specjalnie skonstruowanej skrytce w kabinie kierowcy aparat wykrył 269 paczek owiniętych szczelnie folią. Wszystkie były wypełnione heroiną.
Celnicy i policjanci nie zdradzają szczegółów operacji. Zasłaniają się dobrem postępowania. - Ciężarówka jechała z Turcji do pewnej polskiej firmy. Ustalamy do jakiej. Sprawdzamy, w czyje ręce miał trafić narkotyk i skąd pochodzi - mówi Janusz Wojtowicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji.
Wczoraj Turka przesłuchiwali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. - Na granicy upierał się, że nie rozumie o co chodzi. Teraz przesłuchiwany jest w obecności biegłego tłumacza - dodaje Wójtowicz. Przemytnikowi grozi do 15 lat więzienia.
To największy przemyt heroiny udaremniony na wschodniej granicy. Do tej pory rekordzista przewoził 60 kg \"białej śmierci”. W kraju wpadały już jednak większe transporty. Pod koniec 2002 r. w ładunku segregatorów jadących do Anglii celnicy ze Świecka odkryli 200 kg heroiny. Był to największy od 10 lat przemyt w Polsce. Segregatory pochodziły z lubelskiej firmy Resta. Jej prezes stwierdził, że narkotyki zostały podłożone. Prokuratura nie postawiła mu zarzutów.
Reklama













Komentarze