Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czy grozi nam ewakuacja chorych?

Najpoważniejsza sytuacja jest w chełmskim szpitalu. Za to prawie całkiem dogadali się w Hrubieszowie
Jutro zbiera się sztab kryzysowy u wojewody lubelskiego poświęcony trudnej sytuacji w kilku szpitalach, w których już niebawem lekarze mogą odejść z pracy. Dziś wciąż nie było porozumienia w szpitalu w Chełmie, gdzie wypowiedzenia z pracy złożyło 48 lekarzy żądających podwyżek. W placówce w Radzyniu Podlaskim - 6. W Biłgoraju - 8. Termin wypowiedzeń w wymienionych szpitalach mija z końcem września. Piotr Kiwiński, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy w chełmskim szpitalu nie traci nadziei, że dyrektor jednak się ugnie i da im podwyżki tak, jak to się stało w Hrubieszowie. Tadeusz Garaj, dyrektor szpitala w Hrubieszowie, powiedział nam, że na 23 specjalistów, którzy złożyli wypowiedzenia, większość wycofała je w ostatnich dniach. - Zostało jedynie pięciu, ale te osoby są na zwolnieniach lekarskich. Myślę, że po powrocie do pracy pójdą śladami swoich kolegów - dodał. - Jadę do wojewody przekazać dobrą nowinę. Dyr. Garaj zaznacza, że nie dał lekarzom podwyżek, lecz oddzielnie płacone dodatki do wynagrodzeń. - Nie powiem jakiej wysokości. W każdym razie mniej niż chcieli. A chcieli tysiąc złotych. Jutro o godz. 9 wojewoda spotka się z dyrektorami wymienionych szpitali. - Wspólnie zastanowią się, co zrobić, jeżeli dyrektorzy nie dojdą do porozumienia z lekarzami. Czy ogłosić konkurs na zapewnienie opieki lekarskiej, czy przewieźć chorych do innych placówek, czy też poradzą sobie we własnym zakresie - mówi Małgorzata Trąbka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. (step)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama