Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chrząszcz nie brzmi w trzcinie

Rzeźba szczebrzeszyńskiego chrząszcza została okaleczona. Jakiś złośliwiec odpiłował owadowi fragment smyczka.
- Ktoś uwziął się na tą rzeźbę - oburza się mieszkanka jednego z domów przy ul. Klukowskiego. Pomnik stoi w pobliżu, w nieco ustronnym miejscu. - Już po raz kolejny wyłamano smyczek i to w tym samym miejscu. Jeśli władze nie zamontują przy pomniku kamer, czy nie postawią ochroniarza, rozbiorą całego chrząszcza. A byłoby szkoda! Świerszcza wykonali trzy lata temu podczas pleneru rzeźbiarskiego uczniowie zamojskiego Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych pod kierunkiem Zygmunta Jarmuła. Rzeźba z drewna została ustawiona na postumencie. Obok jest kilka ławeczek. - Mieszkańcy miasta oraz turyści polubili nasze dzieło - mówi Zygmunt Jarmuł. - Dlaczego je więc niszczą? Rzeźbiarz już trzy razy wstawiał oderwany kawałek smyczka. - Jeśli będzie trzeba, zrobię to ponownie - zapowiada. Maria Jurczykowska z Urzędu Miasta w Szczebrzeszynie zapewnia, że chrząszcz zostanie naprawiony. - Poprosimy o to pana Jarmuła - zdradza. - Postaramy się też, aby policja częściej zaglądała na Klukowskiego. (BN)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama