Reklama
Przeminęło z deszczem
W ostatnim jesiennym spotkaniu w Biłgoraju Łada podzieliła się punktami z Wisłoką Dębica
- 05.11.2007 11:51
Ofensywnie nastawiona Łada szybko narzuciła rywalom swój styl gry. Niestety, tradycyjnie już najsłabszą stroną gospodarzy była skuteczność. Wstrzelenie się w bramkę Marcina Zarychty sprawiało szczególną trudność zwłaszcza Wojciechowi Białkowi (na zdjęciu). Popularny \"Biały”, za każdym razem stawał przed okazjami niemal stuprocentowymi. W 15 min z 5 metrów nie zdołał ulokować w siatce piłki dośrodkowanej przez Adriana Sadowskiego. Fortuna nie sprzyjała mu również przy dobijaniu sparowanego wcześniej uderzenia Ireneusza Zarczuka. Piłka trafiła w nogę obrońcy. Z kolei w 62 min strzał zza pola karnego, nie bez trudu, wybronił bramkarz Wisłoki. - Zabrakło nam szczęścia. Od pierwszej minuty mieliśmy zdecydowaną przewagę. Trochę szkoda tych niewykorzystanych sytuacji - przyznawał po spotkaniu trener Marek Sadowski.
Po zmianie stron dobra dyspozycja Łady rozmyła się w ulewie, która przetoczyła się nad Biłgorajem. Wisłoka przejęła inicjatywę. - W dodatku, nie wiem co przyszło do głowy Nikołajowi Fokinowi, który uparł się wyprowadzać piłkę długim podaniem do napastników - kręcił głową opiekun Łady. Futbolówka szybko wracała do strefy obronnej Łady; na szczęście, również i goście długo nie potrafili umieścić jej w siatce. Idealnej wręcz sytuacji nie wykorzystał Mateusz Wolański, który w 60 min znalazł się sam na sam z Fokinem. Golkiper Łady zdołał sparować piłkę na róg. Najlepszy strzelec Wisłoki zrehabilitował się 10 minut później, kiedy wykorzystał błąd w ustawieniu defensywy Łady
i z bliska, głową, pokonał Fokina. Gospodarze ruszyli odważniej do przodu, ale na efekty kazali czekać niemal do końcowego gwizdka. W doliczonym czasie gry szarżujący w polu karnym Wojciech Białek został sprowadzony do parteru. Rzut karny wykonywany przez samego poszkodowanego zdołał jeszcze wybronić Zarychta. Golkiper Wisłoki odbił jednak piłkę, która ponownie trafiła pod nogi Białka, który tym razem nie miał zamiaru się pomylić. - Równie dobrze mogliśmy wygrać, co przegrać. Remis przyjmuję ze spokojem. To sprawiedliwy wynik. Teraz myślimy już tylko o derbach z Hetmanem - powiedział po spotkaniu Marek Sadowski. (greg)
Łada Biłgoraj - Wisłoka Dębica 1:1 (0:0)
Bramki
0:1 - Mateusz Wolański (71), 1:1 - Białek (91).
Składy
Łada: Fokin - Bartecki, Grzegorczyk, Sawczuk (81 Kukiełka), Skrzypek (68 Popajewski) - Rutkowski, Farotimi, Sadowski, Fulara - Zarczuk, Białek.
Wisłoka: Zarychta - Kantor, Smaś, Jędrusiak, Konrad, Król (90 Mądro), Królikowski, Michał Wolański, Kalita, Mateusz Wolański, Zołotar (70 Mariusz Wolański).
Żółte kartki: Bartecki (Ł) - Smaś, Król, Mądro (W).
Sędziował: Witold Romanowski (Małopolski ZPN). Widzów: 1000.
Reklama













Komentarze