Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kończą na dnie

To już pewne. Piłkarki AZS PWSZ zakończą jesień na ostatnim miejscu w tabeli. W sobotę bialczanki doznały kolejnej porażki.
Szóstej w tym sezonie. - Inne zespoły bardzo się wzmocniły, a my tylko trochę - w tym widzi przyczynę tej sytuacji Marcin Kasprowicz, trener akademiczek. W sobotę zdecydowanie lepszy od zawodniczek z Białej Podlaskiej okazał się beniaminek z Raciborza. Unia, w szeregach której wystąpiła grająca wcześniej w AZS PWSZ i Cisach Nałęczów Paulina Kawalec, bezlitośnie wykorzystała błędy akademiczek. Jednego z goli zdobyła inna doskonale znana na Lubelszczyźnie piłkarka - Anna Sznyrowska. - Dwie bramki to prezent naszych obrończyń. Przy pierwszej było nieporozumienie Magdaleny Sykuły z Izabelą Godzińską, przy drugiej zabrakło asekuracji - uważa Marcin Kasprowicz. W drugiej odsłonie sędzina podyktowała dla Unii dwa rzuty karne, które raciborzanki skutecznie egzekwowały. - To zastanawiające dlaczego tak wysoko przegraliśmy. Tak samo jak te karne, których można było nie odgwizdać - twierdzi szkoleniowiec akademiczek. Bialczanki nie musiały przegrać. W pierwszej połowie doskonałej okazji nie wykorzystała Eugenia Czech, której strzał z trzech metrów do pustej bramki został w ostatniej chwili wybity. Szansy w tej części gry szukały też Marina Huzarewicz, uderzając nad poprzeczką, a także Katarzyna Rusek i Magdalena Ciupińska. Niestety, nie udało się. AZS PWSZ, nie dość, że stracił punkty, to jeszcze swą podstawową piłkarkę Eugenię Czech. Przy jednym ze starć zawodniczka z Białej Podlaskiej ucierpiała tak mocno, że musiała opuścić boisko. - Doznała kontuzji kolana. Obawiam się, że to poważna sprawa. Wszystko wyjaśni się w tym tygodniu po przeprowadzeniu diagnozy lekarskiej - tłumaczy Kasprowicz. Przed bialskim zespołem już tylko jedno spotkanie. W niedzielę zagra u siebie z Medykiem Konin. Mecz zaplanowano na 14.30, ale gospodarze chcą go przyspieszyć co najmniej o godzinę. Jedno jest natomiast pewne. - Chcemy wygrać ten mecz, żeby zakończyć rundę w nieco lepszych nastrojach - deklaruje trener Marcin Kasprowicz. Bramki: Wiśniewska (30), Sznyrowska (44), Sęga (68, 89 z karnych). AZS PWSZ: Godzińska - Anna Sosnowska, Sykuła (46 Konieczna), Baran (46 Kaczerewska), Huzarewicz, Krawczak, Aleksandra Sosnowska, Ciupińska, Mazurek, Czech (70 Ziółek), Rusek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama