Kończą na dnie
To już pewne. Piłkarki AZS PWSZ zakończą jesień na ostatnim miejscu w tabeli. W sobotę bialczanki doznały kolejnej porażki.
- 05.11.2007 13:12
Szóstej w tym sezonie. - Inne zespoły bardzo się wzmocniły, a my tylko trochę - w tym widzi przyczynę tej sytuacji Marcin Kasprowicz, trener akademiczek.
W sobotę zdecydowanie lepszy od zawodniczek z Białej Podlaskiej okazał się beniaminek z Raciborza. Unia, w szeregach której wystąpiła grająca wcześniej w AZS PWSZ i Cisach Nałęczów Paulina Kawalec, bezlitośnie wykorzystała błędy akademiczek. Jednego z goli zdobyła inna doskonale znana na Lubelszczyźnie piłkarka - Anna Sznyrowska.
- Dwie bramki to prezent naszych obrończyń. Przy pierwszej było nieporozumienie Magdaleny Sykuły z Izabelą Godzińską, przy drugiej zabrakło asekuracji - uważa Marcin Kasprowicz.
W drugiej odsłonie sędzina podyktowała dla Unii dwa rzuty karne, które raciborzanki skutecznie egzekwowały. - To zastanawiające dlaczego tak wysoko przegraliśmy. Tak samo jak te karne, których można było nie odgwizdać - twierdzi szkoleniowiec akademiczek.
Bialczanki nie musiały przegrać. W pierwszej połowie doskonałej okazji nie wykorzystała Eugenia Czech, której strzał z trzech metrów do pustej bramki został w ostatniej chwili wybity. Szansy w tej części gry szukały też Marina Huzarewicz, uderzając nad poprzeczką, a także Katarzyna Rusek i Magdalena Ciupińska. Niestety, nie udało się.
AZS PWSZ, nie dość, że stracił punkty, to jeszcze swą podstawową piłkarkę Eugenię Czech. Przy jednym ze starć zawodniczka z Białej Podlaskiej ucierpiała tak mocno, że musiała opuścić boisko. - Doznała kontuzji kolana. Obawiam się, że to poważna sprawa. Wszystko wyjaśni się w tym tygodniu po przeprowadzeniu diagnozy lekarskiej - tłumaczy Kasprowicz.
Przed bialskim zespołem już tylko jedno spotkanie. W niedzielę zagra u siebie z Medykiem Konin. Mecz zaplanowano na 14.30, ale gospodarze chcą go przyspieszyć co najmniej o godzinę.
Jedno jest natomiast pewne. - Chcemy wygrać ten mecz, żeby zakończyć rundę w nieco lepszych nastrojach - deklaruje trener Marcin Kasprowicz.
Bramki: Wiśniewska (30), Sznyrowska (44), Sęga (68, 89 z karnych).
AZS PWSZ: Godzińska - Anna Sosnowska, Sykuła (46 Konieczna), Baran (46 Kaczerewska), Huzarewicz, Krawczak, Aleksandra Sosnowska, Ciupińska, Mazurek, Czech (70 Ziółek), Rusek.
Reklama













Komentarze