Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zawieszenie broni

Z blisko dwugodzinnym poślizgiem odbył się wczorajszy trening Motoru.
Podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy kontynuowali rozpoczęty dzień wcześniej strajk, jednak po interwencji wiceprezesa klubu Andrzeja Skubisa \"zawiesili broń”. Nie ma więc zagrożenia, że dzisiejsze spotkanie z liderem drugoligowego frontu Piastem Gliwice nie dojdzie do skutku. Nic nie wiem - takie słowa najczęściej padały wczoraj w siedzibie lubelskiego klubu. Zawodnicy ponownie odmówili wyjścia na zajęcia, domagając się wypłaty chociaż części zaległych pieniędzy. Sytuację starał się załagodzić sam szkoleniowiec, który pertraktował z podopiecznymi w szatni. Bez efektów. - Na pytania przyjdzie jeszcze czas - przekonywał wychodząc z szatni Ryszard Kuźma. • Ale nie ma już czasu. - Jest i to jeszcze dużo. • A czy mecz z Piastem zostanie rozegrany? - Przecież na sobotę zaplanowana jest kolejka, więc nie rozumiem dlaczego nie mielibyśmy grać. Jestem optymistą i wierzę, że da się załagodzić tę sytuację. Jednak o szczególny proszę pytać prezesów. Problem w tym, że wczoraj, w porze zaplanowanych zajęć, żadnego ze sterników klubu nie było przy Al. Zygmuntowskich. Zawodnicy spacerowali więc po budynku, nie okazując przy tym wielkiego zdenerwowania. Dawid Ptaszyński i Radosław Feliński znaleźli nawet czas na rozegranie meczu w... holu. Minuty upływały nieubłaganie. Po blisko godzinie rozmowy z zawodnikami rozpoczął wreszcie wiceprezes Motoru Andrzej Skubis. Co takiego powiedział, że piłkarze zdecydowali się wyjść na zajęcia? - Nie było potrzeby mówienia niczego szczególnego. Po prostu chcieli się dowiedzieć na czym stoją. Przecież rozpoczęła się już runda rewanżowa - podkreśla Andrzej Skubis. - Obie strony starały się dojść do konsensusu. Wszyscy wiemy jaka jest sytuacja w klubie. Ale nie doszło do niej w trakcie kwadransa, tylko kilku miesięcy. A to co się teraz dzieje w Motorze, to zasługa zarówno działaczy, jak i samych zawodników - dodał wiceprezes klubu. Skoro Ryszard Kuźma mógł poprowadzić wczoraj trening, dzisiaj o godz. 12, w ostatnim ligowym meczu w tym roku, Motor zmierzy się z liderem tabeli Piastem. Tylko czy to równocześnie oznacza, iż zawodnicy przed pierwszym gwizdkiem otrzymają przynajmniej część pieniędzy. - Oczywiście, że tak - obiecuje wiceprezes Skubis.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama