Zawieszenie broni
Z blisko dwugodzinnym poślizgiem odbył się wczorajszy trening Motoru.
- 09.11.2007 19:06
Podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy kontynuowali rozpoczęty dzień wcześniej strajk, jednak po interwencji wiceprezesa klubu Andrzeja Skubisa \"zawiesili broń”. Nie ma więc zagrożenia, że dzisiejsze spotkanie z liderem drugoligowego frontu Piastem Gliwice nie dojdzie do skutku.
Nic nie wiem - takie słowa najczęściej padały wczoraj w siedzibie lubelskiego klubu. Zawodnicy ponownie odmówili wyjścia na zajęcia, domagając się wypłaty chociaż części zaległych pieniędzy. Sytuację starał się załagodzić sam szkoleniowiec, który pertraktował z podopiecznymi w szatni. Bez efektów. - Na pytania przyjdzie jeszcze czas - przekonywał wychodząc z szatni Ryszard Kuźma.
• Ale nie ma już czasu.
- Jest i to jeszcze dużo.
• A czy mecz z Piastem zostanie rozegrany?
- Przecież na sobotę zaplanowana jest kolejka, więc nie rozumiem dlaczego nie mielibyśmy grać. Jestem optymistą i wierzę, że da się załagodzić tę sytuację. Jednak o szczególny proszę pytać prezesów.
Problem w tym, że wczoraj, w porze zaplanowanych zajęć, żadnego ze sterników klubu nie było przy Al. Zygmuntowskich. Zawodnicy spacerowali więc po budynku, nie okazując przy tym wielkiego zdenerwowania. Dawid Ptaszyński i Radosław Feliński znaleźli nawet czas na rozegranie meczu w... holu. Minuty upływały nieubłaganie. Po blisko godzinie rozmowy z zawodnikami rozpoczął wreszcie wiceprezes Motoru Andrzej Skubis. Co takiego powiedział, że piłkarze zdecydowali się wyjść na zajęcia? - Nie było potrzeby mówienia niczego szczególnego. Po prostu chcieli się dowiedzieć na czym stoją. Przecież rozpoczęła się już runda rewanżowa - podkreśla Andrzej Skubis. - Obie strony starały się dojść do konsensusu. Wszyscy wiemy jaka jest sytuacja w klubie. Ale nie doszło do niej w trakcie kwadransa, tylko kilku miesięcy. A to co się teraz dzieje w Motorze, to zasługa zarówno działaczy, jak i samych zawodników - dodał wiceprezes klubu.
Skoro Ryszard Kuźma mógł poprowadzić wczoraj trening, dzisiaj o godz. 12, w ostatnim ligowym meczu w tym roku, Motor zmierzy się z liderem tabeli Piastem.
Tylko czy to równocześnie oznacza, iż zawodnicy przed pierwszym gwizdkiem otrzymają przynajmniej część pieniędzy. - Oczywiście, że tak - obiecuje wiceprezes Skubis.
Reklama













Komentarze