Z obawy przed zamieszkami z prezentacji przedstawienia zrezygnowała dyrekcja festiwalu w Poznaniu. Po tej decyzji inne miasta, w tym Lublin, postanowiły zaprezentować filmowy zapis spektaklu. Po proteście kurii dyrekcja CK odwołała protest powołując się również na obawy o bezpieczeństwo. Demonstrację w czasie pokazu zapowiedzieli m.in. narodowcy. Teraz domagają się oni dymisji dyrektora CK, Aleksandra Szpechta i jego zastępcy ds. artystycznych Janusza Opryńskiego.
- Nie widzimy możliwości aby osoby związane z lewacką ekstremistyczną ideologią lansowaną przez partię Janusza Palikota mogły zasiadać we władzach lubelskich placówek kultury gdyż zachodzi ryzyko, że akty obrazoburstwa będą się powtarzały regularnie - napisał w swym oświadczeniu Lubelski Sztab Wojewódzki Ruchu Narodowego.
- Taka sytuacja nie wchodzi w grę - odpowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta miasta odpowiedzialna za kulturę. - Dyrektor CK wykonując swoje obowiązki wyraził zgodę na wniosek Instytutu Teatralnego w Warszawie, który jest narodową instytucją kultury i postanowił zorganizować pokaz spektaklu. Działał zgodnie ze swoimi kompetencjami, nie naruszył swojej roli i funkcji ani wtedy gdy podejmował decyzję o organizacji pokazu, ani wtedy, gdy go odwoływał. Nie jest rolą miasta ingerowanie w artystyczne aspekty działalności miejskich placówek.
Narodowcy żądali odwołania dyrekcji Centrum Kultury. Ratusz odmawia
To kolejna odsłona zamieszania wokół projekcji filmowego zapisu spektaklu "Golgota Picnic, który miał odbyć się w piątek w Centrum Kultury. Spektakl ostro krytykują narodowcy i hierarchowie kościelni.
- Dominik Smaga
- 26.06.2014 12:07

Data dodania:
26.06.2014 12:07
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze