Reklama
Dziewiąta porażka
Przegrane koszykarzy Startu AZS wtopiły się w pejzaż I-ligowych zmagań.
- 11.11.2007 19:17
Lublinianie mają już dziewięć porażek, a ostatnią ponieśli w Pruszkowie, z tamtejszymi Wózkami. Gospodarze sobotniej konfrontacji także mieli złą passę, ale w tym sezonie zespoły, którym się nie wiedzie, zawsze mogą liczyć na Start AZS.
Przed tygodniem lublinianie podjęli walkę ze Stalą Stalowa Wola, co wszyscy potrafili docenić. W Pruszkowie sytuacja wróciła do normy, zespół znowu był zrezygnowany, chociaż w pierwszej kwarcie jeszcze stawiał opór zdeterminowanym pruszkowianom. W Starcie AZS dobre zawody rozgrywał niedawno pozyskany Piotr Urbański, zdobywając do przerwy 13 pkt. Ale najwartościowszym koszykarzem lubelskiej ekipy ponownie był Paweł Kowalski - rzucił 16 pkt i zebrał 6 piłek. Piotr Jagoda dodał 11 \"oczek”. Niestety, kolegów nie mógł wesprzeć kontuzjowany Paweł Hołota.
Gospodarze szybko objęli prowadzenie 8:0 i kontrolowali sytuację. Do decydującego ataku przystąpili w ostatniej odsłonie, uzyskując bardzo dużą przewagę. W Wózkach najlepiej zaprezentował się Jakub Dłoniak, legitymujący się dobrą skutecznością w rzutach zza linii 6,25 m (4 celne na 6 prób). W całym spotkaniu zdobył 29 pkt.
SKŁADY I PUNKTY
BT Wózki: Dłoniak 29 (4 x 3), Aleksandrowicz 13 (3 x 3), Bajer 10, Matuszewski 10, Kwiatkowski 9, Malewski 6, Wołoszyn 5 (1 x 3), Świętoński 5, Czubek 4, Suliński 3.
Start AZS: Urbański 16 (4 x 3), Kowalski 16 (2 x 3), P. Jagoda 11 (1 x 3), Rak 7 (1 x 3), Olejniczak 6, Prażmo 4, Borkowski 4, Nowakowski 3, Drozd 0, Karczewski 0.
Sędziowali: Waldemar Wesołowski, Damian Ottenburger, Andrzej Karwowski.
Działacze Startu AZS liczą, że sytuację w drużynie uzdrowi nowy trener, którym ma być Sławomir Depta. Szkoleniowiec jest przymierzany do zespołu od czasu, kiedy zwolniono Arkadiusza Czarneckiego i Pawła Urbanskiego , ale dotychczas czekał na ułożenie swoich spraw w Pabianicach, gdzie trenował tamtejsze koszykarki. Depta ma pojawć się na dzisiejszych zajęciach i już przygotowywać lublinian do najbliższego spotkania z Polonią. Sam szkoleniowiec unika zdecydowanej deklaracji. Najpierw musi rozwiązać umowę z pabianickim pracodawcą.
(tor)
Reklama













Komentarze