Zapraszamy św. Mikołaja do domu
Zamówienie wizyty Mikołaja może być ryzykowne, ale też może być sympatyczne. Dzieci reagują różnie - nieśmiałe wpadają w popłoch, śmiałe są bardzo dociekliwe, a czasem dokuczliwe.
- 29.11.2007 17:16
- Prosiła mnie siostra, żebym przebrał się za Mikołaja i przyniósł prezenty jej synkowi - wspomina Waldemar Panek z Lublina. - Zgodziłem się. Najpierw się ugotowałem pod czerwoną kapotą i brodą z waty, później mój siostrzeniec zawołał: \"O, ma takie same buty, jak wujek!”. I chciał koniecznie sprawdzić, czy broda jest prawdziwa. Powiedziałem sobie: nigdy więcej!
Dlatego, zamiast mieć kiepskie wspomnienia z eksperymentów w kręgu rodziny,
lepiej zamówić profesjonalną obsługę.
Ale nie jest to sprawa prosta. W Lublinie jeszcze się nie pojawiło zbyt dużo \"mikołajowych” ogłoszeń. W informacji usługowej są raptem trzy numery telefonów, z czego dwa już nieaktualne. W tym roku nie zamówimy też Mikołaja na poczcie, co było możliwe w ubiegłych latach.
Tradycyjnie od wielu lat za Mikołaja przebierają się studenci.
- Trzeba przyjść albo zadzwonić do nas - informuje Teresa Piwowarska, pracownik Studenckiej Spółdzielni Pracy \"Juventus” w Lublinie. - Staramy się zawsze dostosować do życzeń klienta. Nasi Mikołaje roznoszą prezenty i dla dzieci, i dla dorosłych. Spod domu dzwonimy do któregoś z rodziców, ten znosi paczkę, albo zostawia ją u sąsiadów, rozlicza się i za chwilę Mikołaj wkracza do akcji. W tym charakterze pracują studenci, którzy łatwo nawiązują kontakt z dziećmi.
Mikołaje z Juventusa chodzą do przedszkoli, mogą także pójść do osób dorosłych.
Karol Siudziak, student inżynierii żywności w lubelskiej Akademii Rolniczej, ma młodszą siostrę i mówi, że lubi dzieci.
- Dlatego zdecydowałem się na tę pracę. Dzieciaki są fajne, łatwo nawiązuję z nimi kontakt. Wprawdzie nie śpiewam najpiękniej, ale jeśli trzeba, to jakąś piosenkę wspólnie zanucimy - śmieje się Karol.
Strój ma już przygotowany, scenariusz przemyślany.
- Muszę fizycznie wcielić się w starszego pana, być raczej powolny, spokojny i życzliwy - planuje. - Ot, taki dziadunio.
Lubelska firma Skrzat obsługuje teren Lublina, Świdnika i okolic.
- Wszyscy czekają jednak na ostatnią chwilę - mówi Anna Chodasewicz. - Na razie zgłoszeń jest niewiele, ale już od 4 grudnia i 6 grudnia zacznie się ruch.
Jaki jest plan spotkania dziecka z Mikołajem?
Mikołaj informuje o swoim przybyciu, np. przez Śnieżynkę, a jeśli nie, to wysyła sms do rodziców. Będzie czekał na prezenty przed domem. Później przychodzi, bawi się i śpiewa z dziećmi piosenki, na koniec rozdaje prezenty. Wizyta trwa 15-25 min.
Mikołaj ze \"Skrzata” może też złożyć życzenia pracownikom firmy.
W dużych centrach handlowych już tradycyjnie będą Mikołaje. Np. w lubelskim Leclercu przy ul. Turystycznej i przy ul. T. Zana Mikołaj w saniach będzie pozował do zdjęć z dziećmi. Rodzice, którzy zechcą za jego pośrednictwem dać wcześniej kupione prezenty dziecku, będą mogli to dyskretnie (i bezpłatnie) z Mikołajem załatwić.
[email protected] albo 500 050 488
• wizyta św. Mikołaja - 65 zł
• wizyta w Wigilię wieczorem - 120 zł
• wizyta w Wigilię do godz.14 - 100 zł
• odbiór prezentów w innym miejscu niż miejsce wizyty - 40 zł
• każde następne dziecko - 10 zł
• wizyta Śnieżynki - 50 zł
Studencka Spółdzielnia Pracy Juventus, ul. Langiewicza 10, tel. 0 81 533 25 89, 533 25 97
• 25 zł do jednego, dwojga dzieci
• dla większej liczby - cena do uzgodnienia
Ani w Chełmie, ani w Zamościu, ani w Białej Podlaskiej i kilku większych miastach regionu nie udało się nam zdobyć kontaktów do lokalnych świętych Mikołajów. Jeśli zatem, poczciwi, dobrzy brodacze, zależy Wam na zaproszeniu do domów, w których mieszkają grzeczne, oczekujące Was dzieci - dajcie nam znać. Bezpłatnie zamieścimy Wasze adresy, telefony, maile.
Zgłoszenia: [email protected] lub tel. 081 46 26 832.
Jak przygotować dziecko do spotkania ze Świętym Mikołajem - rady psychologa
Reklama













Komentarze