Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Do sklepu z własną torbą

Rosnące zużycie energii elektrycznej, tony szkodliwego CO2, 250 miliardów foliówek zaśmiecających środowisko naturalne
- to tylko niektóre przykłady efektów korzystania z toreb jednorazowych. Podczas gdy Polska dopiero rozpoczyna walkę z foliowymi woreczkami, na całym świecie wiele krajów już od dawna prowadzi batalię, która ma na celu zastąpienie toreb foliowych torbami wielokrotnego użytku. Wśród nich znajdują się m.in.: Anglia, Belgia, Francja, Włochy, Holandia, Hongkong, Hiszpania, Luksemburg, Niemcy, Nowa Zelandia. - Ostatnie 5 lat spędziłam we Francji. Tam prawie wszyscy chodzą na zakupy ze swoimi torbami albo plecakami. Bułki, owoce czy warzywa można też ładować w papierowe opakowania - mówi Monika Kowalczuk, absolwentka anglistyki. - Szkoda że nie bierzemy przykładu z Francuzów- dodaje. 3 proc. foliowych toreb, w całości lub we fragmentach, luźno fruwa lub pływa w przyrodzie. Oznacza to, że w tej chwili można zebrać około 250 miliardów woreczków z różnych zakątków Ziemi. - Staram się dbać o środowisko, przynajmniej to, w którym przebywam. Dlatego na zakupy chodzę zwykle z płócienną torbą. Jest pojemna, wytrzymała, no i ekologiczna - tłumaczy Milena Predyszczuk, studentka Akademii Rolniczej w Lublinie. Środowisku naturalnemu zagraża już sama produkcja torebek z folii, podczas której wykorzystuje się ogromne ilości energii. To z kolei wiążę się z emisją do atmosfery szkodliwych gazów. Aby przekonać Polaków do zastąpienia foliówek torbami wielokrotnego użytku, 14 listopada w Warszawie powołano \"Koalicję na rzecz ekologicznych zakupów”. W Polsce pojawiły się już też pierwsze torby wielorazowe (np. marki Greenbag). Ich główne zalety to: • duża pojemność; • wytrzymałość ; • przyjazność środowisku. - Dziś takie torby stają się coraz bardziej popularne, także ze względu na ich wygląd. Noszenie ekologicznej torby jest po prostu modne. Chronimy naturę, w zamian dostając ciekawy dodatek do naszego płaszcza - twierdzi Małgorzata Polskowska, dyrektor Regionalnego Centrum Edukacji Ekologicznej w Lublinie. Być może już niedługo w sklepach trzeba będzie płacić za jednorazowe foliowe torby. Pieniądze pójdą na ekologiczną edukację Polaków. To pomysł Ministerstwa Ochrony Środowiska. - Chodzi nam o zmniejszenie ilości używanych toreb. Klient sklepu używa jej średnio przez pół godziny. A torby są po prostu niebezpieczne. Brudzą miasta, połykają je ptaki, które przez to zdychają - przekonywał niedawno w \"Gazecie Wyborczej” Michał Milewski z Ministerstwa Ochrony Środowiska. Ile trzeba byłoby zapłacić za torbę? Prawdopodobnie około 10 groszy od torebki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama