Jak się ubierzemy do ślubu, kochanie?
Suknie ślubne i wieczorowe, garnitury, biżuteria, wiązanki - wszystkie te rzeczy można było podziwiać w miniony weekend w hali MTL na ul. Dworcowej w Lublinie.
- 11.12.2007 17:53
Już po raz piąty odbyły się tu Targi Ślubne i Okolicznościowe oraz towarzyszący im Salon Mody i Urody. Imprezę zaplanowano przede wszystkim z myślą o młodej parze i uczestnikach uroczystości weselnych.
- Przygotowaliśmy się do tych targów bardzo starannie, dlatego jesteśmy zadowoleni z efektu. Dopisali i wystawcy, i zwiedzający - mówi Magdalena Starzyńska, koordynatorka imprezy.
W hali Międzynarodowych Targów Lubelskich swoją ofertę zaprezentowało około 100 firm - z Lublina, regionu oraz całej Polski. Były salony mody ślubnej oraz firmy z branży foto - wideo. Goście mogli zapoznać się z najnowszymi kolekcjami zaproszeń, propozycjami firm dekoratorskich, florystów, specjalistów od urody.
- W styczniu wychodzę za mąż, dlatego nie mogło mnie tu zabraknąć - powiedziała nam pani Anna z Lubartowa. - Nie mogę oderwać wzroku od sukien ślubnych. Wszystkie są piękne - dodała zachwycona.
- Wybór sukienki zależy od figury i charakteru osoby, która się w nią ubierze - tłumaczy Iwona Trzaskowska, kierowniczka lubelskiego salonu sukien ślubnych Lisa Ferrera. - Panna młoda musi wyglądać jak księżniczka, jej suknia powinna być bogato zdobiona i raczej biała. Kolory modne jeszcze rok temu - cappuccino, złoto, ėcru - powoli odchodzą w cień.
Miejscem, które od lat cieszy się ogromną popularnością jest stoisko studia paznokci \"Sanna” - po raz drugi z rzędu wyróżnione za oferowanie usług innych niż wszystkie.
- Pannom młodym, ich druhnom oraz przyjaciółkom zaprezentowaliśmy paznokcie w stylu Dalekiego Wschodu - szpiczaste, w kształcie sztyletów - mówi Anna Gabriel, szefowa salonu. - Naszym klientkom bardzo podobają się te zdobione cyrkoniami. Wyglądają pięknie, ale i sporo kosztują. Jedna sztuka - kilkanaście złotych.
- przyszły pan młody mógł sobie wybrać stylowy garnitur albo coraz bardziej popularny - frak.
- Moja przyszła żona stanie przed ołtarzem w ozdobnej, tiulowej sukni. Dlatego ja powinienem wystąpić we fraku. To podobno idealne połączenie. Kto wie, może się zdecyduję - powiedział nam 26-letni Tomek, który na targi przyjechał z Zamościa.
Nie zawiedli się także ci, którzy szukali odpowiedniego lokalu na przyjęcie weselne.
Mogli przebierać w ofertach restauracji, hoteli, domów weselnych. Przyszłym państwu młodym oraz ich rodzinom zaprezentowały się zespoły muzyczne. Swoją ofertę przedstawiły też firmy transportowe, gastronomiczne i cateringowe.
Reklama













Komentarze