Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Naukowcy od pogody łączą siły w Lublinie

150 naukowców z Europy Środkowo-Wschodniej opracuje wielką mapę miejsc zagrożonych powodziami, podtopieniami i szkwałami.
A potem przygotuje system ostrzegawczy. Pomysłodawcą projektu jest lubelski UMCS. To w Lublinie znajdzie się centrum dowodzenia \"pogodowego” konsorcjum. Wczoraj naukowcy z kilkunastu krajów przyjechali do Lublina. Przez dwa dni mają opracować projekt przedsięwzięcia, który zostanie przedstawiony Komisji Europejskiej. - Ubiegamy się o 5 milionów euro, które pozwolą na sfinansowanie naszych planów - tłumaczy prof. Marian Harasimiuk, kierownik Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery UMCS. - Do tej pory kataklizmami pogodowymi i ich skutkami zajmowały się poszczególne uczelnie albo kraje - wyjaśnia prof. Harasimiuk. - Po raz pierwszy postanowiliśmy połączyć siły. I zbadać ten temat w kontekście całej Europy Środkowo-Wschodniej. W skład konsorcjum wejdą naukowcy z 20 uczelni zagranicznych (m.in. z Niemiec, Holandii, Belgii, Czech, Białorusi, Ukrainy i Rosji), a także kilkunastu z Polski. Ich badania będzie koordynował Instytut Nauk o Ziemi UMCS. - Zaczniemy od pracy w zespołach tematycznych - wyjaśnia prof. Harasimiuk. - Które zajmą się m.in. przyczynami i tempem zmian klimatycznych, powstawaniem kataklizmów pogodowych, ich skutkami przyrodniczymi, a także ekonomicznymi. No i oceną ryzyka w poszczególnych regionach. W ten sposób powstaną mapy podatności terenu na pojawianie się tych zjawisk, wraz z określeniem skali zagrożeń. Dla obszarów szczególnie zagrożonych zostanie przygotowany system ostrzegania. Przy jego opracowywaniu naukowcy zamierzają współpracować ze sztabami zarządzania kryzysowego i służbami mundurowymi. - Dzięki temu wielu skutków kataklizmów będziemy mogli uniknąć - mówi prof. Marek Degórski z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk. - Gdyby taki system działał już w tym roku, prawdopodobnie nikt nie zginąłby podczas szkwału, który latem przetoczył się przez jeziora mazurskie. Tych, którzy byli na wodzie, o nadciągającym kataklizmie moglibyśmy powiadomić kilka godzin wcześniej. - Także w naszym regionie - zaznacza prof. Harasimiuk. - Mieszkańcy wielu miejscowości będą mieli czas na podjęcie odpowiednich działań, żeby przygotować się na nadejście żywiołu. Prace konsorcjum ruszą w przyszłym roku. A mapy zagrożeń i system ostrzegania mają być gotowe w ciągu trzech lat. • powiat krasnostawski (dolina Wieprza) •powiat kraśnicki (okolice koryta Wisły) • powiat puławski i rycki (okolice koryta Wisły) • gminy: Dorohusk, Dubienka i Ruda Huta (okolice Bugu) • Lublin (okolice ul. Wapiennej i Dzierżawnej)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama