Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Orlęta bez lidera

Doświadczony zawodnik Orląt Łuków ma zerwane więzadła krzyżowe i nie zagra już w rundzie wiosennej.
- Jest mi bardzo przykro, tym bardziej że przez 15 lat grania nie miałem poważniejszej kontuzji - podkreśla były piłkarz warszawskiej Legii. Ta wiadomość wyraźnie popsuła nastroje w \"żółto-czerwonym” obozie. I nic dziwnego, bo Solnica, jako lider zespołu, wydatnie przyczynił się do zajęcia przez Orlęta wysokiej trzeciej pozycji na półmetku rozgrywek. - Nie da się ukryć, że jest to ogromne osłabienie i ciężko będzie zastąpić Darka - przyznaje Andrzej Zarzycki, szkoleniowiec łukowian. Dodaje jednak, że ma już przygotowanych kilka rozwiązań, w tym cofnięcie Artura Gaja, Michała Łukasika, Richarda lub nawet Dariusza Dziewulskiego. - Przy odpowiednim zgraniu każdy z tych piłkarzy może wypełnić lukę - dodaje trener, który nadal za główny cel uważa awans do III ligi. - Sytuację wyjściową mamy dobrą i pozostaje mieć nadzieję, że i bez mojej osoby chłopaki sobie poradzą. Ja natomiast, jeśli tylko zdrowie pozwoli, będę wspierał drużynę z trybun - mówi wyraźnie zasmucony Dariusz Solnica. Humor szkoleniowcowi poprawia nieco powrót do drużyny po kontuzji Macieja Wryka. Wiele wskazuje na to, że w Łukowie ponownie zagra Paweł Szewczak z Groclinu Grodzisk Wielkopolski. Podobnie jak Paweł Szlaski, który ostatnio przebywał w Legionowie. Inny z kandydatów do wywalczenia promocji Spartakus Szarowola do rundy rewanżowej przystąpi pod wodzą nowego szkoleniowca. Siergieja Gacenkę zastąpił doskonale znany na Zamojszczyźnie Marian Cisło. - Drużyna jest wysoko i nie wypadałoby spaść niżej. Awans? Zarząd nie postawił przede mną takiego zadania - przyznaje nowy szkoleniowiec beniaminka, który nie snuje wielkich planów transferowych. - Niewykluczone, że Hetman przekaże nam kilku zawodników za Igora Migalewskiego. Jednak wszelkie ruchy personalne są wyłącznie w gestii zarządu. Więcej swobody ma natomiast ek szkoleniowiec szarowolan. Gacenko już ściągnął do Chełma Ukraińca Michała Somika. - Myśląc o awansie, musimy wzmocnić kadrę. Nie chodzi mi o rewolucję, tylko o pozyskanie jeszcze dwóch piłkarzy - informuje ukraiński trener. Wbrew spekulacjom w Chełmiance nie zagrają inny zaufani Gacenki: Sierhiej Prytułko i Aleksandr Aleksiejenko, którzy znaleźli sobie pracodawców w ojczyźnie. - Pilnie obserwuję utalentowanych wychowanków Karpat Lwów i ten kierunek obierzemy - dodaje Siergiej Gacenko.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama