Reklama
Buła wraca do Górnika Łęczna!
Przygotowania do rundy rewanżowej Górnik zainauguruje 3 stycznia. Na pierwszym treningu zapewne pojawi się kilku nowych graczy,
- 30.12.2007 19:40
a jednym z nich będzie Paweł Bugała! Popularny \"Buła” wraca do Łęcznej
po trzech latach.
Paweł Bugała to piłkarz szczególnie utożsamiany z Górnikiem. Dzięki jego golom \"zielono-czarni” dwukrotnie zwyciężyli w barażu Zagłębie Lubin, wywalczając historyczny awans do ekstraklasy. Później, w pierwszej rundzie, \"Buła” strzelił bramkę Górnikowi Polkowice, która przez telewidzów Canal Plus została wybrana na trafienie roku. Nic dziwnego, że łęczyńscy kibice chcieli mu postawić pomnik. Za zasługi.
Jednak, kiedy po Jacku Zielińskim nastały rządy Bogusława Kaczmarka, pozycja Pawła stawała się coraz słabsza. A za zasługi, jak to stwierdził w kontrowersyjnej wypowiedzi \"Bobo”, można leżeć wyłącznie na... Powązkach. Dodając, że Górnik to nie przechowalnia, wskazał Bugale drzwi.
Po lewonożnego pomocnika zgłosił się Lech Poznań, ale w Wielkopolsce wychowanek Budowlanych Lublin furory nie zrobił. Podobnie jak potem w Motorze Lublin, Stali Kraśnik oraz ostatnio Avii. Dlatego o szybsze rozwiązanie umowy z zawodnikiem poprosił trener świdniczan - Grzegorz Komor. I kiedy ruszyły spekulacje, że Bugała może przejść do Łady Biłgoraj, nieoczekiwanie po piłkarza zgłosił się Górnik. - Rozmawiałem z trenerem Krzysztofem Chrobakiem, dyrektorem klubu i prezesem. Nie zastanawiałem się długo i otrzymałem rozpiskę indywidualnych zajęć. Od pewnego czasu już intensywnie pracuję - wyjaśnia Paweł, który dziś kończy 34 lata. - Będę na pierwszym treningu i reszta zależy ode mnie, jak zaprezentuję się w nowym zespole. Jeszcze nie negocjowaliśmy na temat umowy, ale myślę, że w ciągu miesiąca wszystko uda się sfinalizować.
Paweł to kolejny zawodnik wracający po latach do Łęcznej. Wcześniej podobną drogę przeszli Sławomir Nazaruk i Mirosław Budka. A po nich bliscy tego byli Grzegorz Skwara i Artur Bożyk. Latem, po degradacji do trzeciej ligi, Nazaruk zapytany czy opuści zespół, odparł, że Górnik to jego klub. Ale Górnik to także klub Bugały. - Tak naprawdę, to nigdy stąd nie odszedłem - podkreśla \"Buła”. - Na pewno nie z własnej woli. Nie ukrywam, że otrzymana propozycja zaskoczyła mnie, ucieszyła i jednocześnie zmobilizowała. Od razu zabrałem się do treningów, aby szybko się odbudować. Ostatnie dwa lata chcę jak najszybciej wymazać z pamięci. A Mirek i Sławek są dobrymi przykładami, że powroty na stare śmieci mogą być udane.
Reklama













Komentarze