Rafał Klimek i Karol Polak rozpoczęli 2008 rok od spotkania i treningu na zaśnieżonym torze przy Al. Zygmuntowskich.
Artur Toruń
02.01.2008 17:25
Młodzi żużlowcy przymierzają się do startów w nowym lubelskim klubie, który ma powstać z inicjatywy ojców obu zawodników.
Obaj juniorzy chętnie kontynuowaliby przygodę z \"czarnym sportem” w rodzinnym mieście. Na razie czekają na rozwój wydarzeń i efekty pracy swoich ojców. Mirosław Polak i Zdzisław Klimek z pomocą Krzysztofa Kołodzieja, kiedyś dyrektora Startu, odwiedzili wiele firm, namawiając do wspierania żużla. Chętni do pomocy nawet są, jednak warunkiem jest utworzenie nowego stowarzyszenia i praca z młodzieżą. W tej chwili nikt nie chce inwestować pieniędzy w zadłużone Towarzystwo Żużlowe, które w ostatnim sezonie spadło do najniższej ligi. Na poniedziałek zaplanowano kolejne walne zebranie członków TŻ, a głównym tematem będzie rozwiązanie klubu.
- Kilka dni czekaliśmy na efekty działań grupy osób, które chcą ratować lubelski żużel - powiedział Andrzej Tarkowski, przewodniczący komisji rewizyjnej TŻ. - Myślę, że jest szansa poprawienia sytuacji, ale nie na starych warunkach i nie w TŻ. 7 stycznia wiele się wyjaśni.
- Nikt nie chcespłacać cudzych długów, dlatego przymierzamy się do zarejestrowania nowego klubu - poinformował Mirosław Polak, kiedyś założyciel MKŻ \"Dziesiąta”. Może uda się załatwić formalności do 15 stycznia. - Czasu i tak zostało mało. Liczymy na wyrozumiałość Głównej Komisji Sportu Żużlowego, ponieważ termin zgłaszania drużyn do rozgrywek dawno minął. Wiele zespołów ma też skompletowane składy. Jestem jednak optymistą i mam nadzieję, że zdołamy uporać się z tymi problemami.
Czy ojcowska miłość nie będzie kolidowała z rozwojem żużlowej sekcji? - O mnie można być spokojnym, nie będę sprawiał kłopotu - zapewnił Polak senior. - Oczywiście chciałbym, aby syn jeździł jak najlepiej, jednak nie kosztem innych. Nie zamierzam się wtrącać w sprawy szkoleniowe. Najważniejsze, aby na naszym torze wciąż coś się działo. I musimy wrócić do szkolenia na szerszą skalę. Takie są oczekiwania kibiców i sponsorów.
Komentarze