Jest w kim wybierać
W czwartek Krzysztof Chrobak zebrał swój zespół na inauguracyjnych zajęciach.
- 04.01.2008 18:09
Przez pierwsze dwa dni piłkarze Górnika przechodzili sprawdziany, najpierw szybkościowe - w hali, a wczoraj wydolnościowe - na boisku ze sztuczną nawierzchnią.
Na otwierającym przygotowania treningu pojawiło się czterdziestu jeden zawodników, a wśród nich gracze rezerw, juniorzy oraz nowi piłkarze, którzy mają wzmocnić zespół w rundzie rewanżowej. Do tej grupy zaliczani są napastnik Paweł Wasilewski, obrońca Sławomir Mazurkiewicz i bramkarz Rafał Kwapisz. Wszyscy trzej testowani byli już jesienią. Ponadto w Łęcznej pojawili się Janusz Surdykowski, ostatnio wypożyczony do Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz Paweł Bugała, wracający po trzyletniej tułaczce. - Jednak pozostanie Pawła nie jest jeszcze przesądzone. Ma czas, aby nas przekonać. Podobnie jak pozostali zawodnicy, do 21 stycznia, czyli wyjazdu za obóz do Solca Kujawskiego. Z kilkoma ludźmi będziemy musieli się rozstać, bo jeśli ktoś przyjdzie, to i ktoś będzie musiał odejść. Chcemy jak najszybciej skompletować kadrę, ale okienka transferowego nie zamkniemy wcześniej od innych. Czekamy na przyjazd Veljko Nikitovicia oraz będziemy szukali napastnika w wieku młodzieżowca - wyjaśnił dyrektor sportowy klubu Edward Klejndinst.
Dodatkowo w ekipie \"zielono-czarnych” zameldowali się pomocnik Grzegorz Piesio (ur. 1988) z Lecha Poznań (Młoda Ekstraklasa) oraz Łukasz Wróblewski (ur. 1984) z Olimpii Elbląg, grający na boku obrony lub pomocy. W Górniku pojawił się także Jakub Grzegorzewski, któremu 31 grudnia skończyło się wypożyczenie do Odry Wodzisław. - Nie będziemy robili mu przeszkód w odejściu, jednak na pewno nie puścimy go za darmo. Grzegorzewski poprosił o miesiąc na znalezienie sobie nowego zespołu i przystaliśmy na to - powiedział prezes Marian Bulak.
- W testach wydolnościowych uczestniczyło już trzydziestu jeden piłkarzy. W piątek w badaniach nie wzięli udziału młodzi wychowankowie spoza kadry pierwszej drużyny - policzyła Agnieszka Kwiatkowska, rzeczniczka klubu. Zabrakło także, podobnie jak w czwartek, Adama Gmitrzuka, Tomasza Dudka i Adama Klimczewskiego. Wszyscy do niedawna leczyli urazy, ale w przyszłym tygodniu powinni być wreszcie do dyspozycji szkoleniowców.
Reklama













Komentarze