Wahania Kuby
Ostatni zeszli na urlopy i ostatni rozpoczną przygotowania. Piłkarze Avii jeszcze przez tydzień będę odpoczywali od treningów.
- 06.01.2008 19:25
Stąd i na karuzeli transferów w Świdniku wielki spokój. - Zaczniemy w następny poniedziałek o godz. 15.30 - mówi trener Grzegorz Komor. - Możemy przez ten tydzień wyklarują już się pierwsze sprawy personalne. Na razie nie wydarzyło się nic nowego. W dalszym ciągu interesujemy się Wojciechem Białkiem, Robertem Chmurą oraz czekamy na decyzję Jakuba Wierzchowskiego. Sprawdzimy także Mateusza Pielacha ze Sparty Rejowiec oraz Mateusza Krzyżaka z Chełmianki. To oczywiście nie koniec naszych zainteresowań, ale o szczegółach mówić za wcześnie.
Od początku priorytetem szkoleniowca było pozyskanie napastnika i bramkarza. Wybór padł na Białka i Wiechowskiego. Pierwszy chce przyjść do Avii, jednak żądania finansowe Łady Biłgoraj są na razie nie do przyjęcia dla świdniczan, a drugi wciąż nie podjął decyzji, w którym klubie będzie kontynuował karierę. - Po rozwiązaniu kontraktu z Polonią Bytom zajęty byłem przeprowadzką - tłumaczy Kuba. - W końcu się z nią uporałem i teraz mogę pomyśleć o nowym zespole. Dwanaście lata jeździłem po świecie i w końcu trzeba było wrócić w rodzinne strony. Córka chodzi już do szkoły i ciągłe zmiany stały się już dokuczliwe. Na razie jeszcze nie zapadło żadne postanowienie, gdzie będą grał wiosną. Najpierw kroki skieruję do Motoru, ale nie na pierwszy trening, tylko żeby porozmawiać. Później spotkam się z Grzegorzem Komorem. Do piątku wszystko powinno się już wyjaśnić.
Natomiast gdyby nie doszło do sfinalizowania transferu z Białkiem, wtedy w orbicie zainteresowania mógłby znaleźć się Dariusz Osuch. Bo nie jest tajemnicą, że \"małżeństwo” napastnika (wypożyczonego z Górnika Łęczna) z Hetmanem Zamość nie należy do udanych.
Po rundzie jesiennej trener Avii rozstał się z kilkoma graczami - Pawłem Machnikowski, Pawłem Bugałą, Bartoszem Tomczukiem i Konradem Zielińskim. Ale nie ukrywa, że jeśli jeszcze ktoś będzie chciał odejść, nikomu nie będzie robił przeszkód. Oczywiście, poza Pawłem Pranagalem. A o kapitana, jak również Sebastiana Orzędowskiego, pytała rzeszowska Stal. - Był jeden telefon i tyle. Do czerwca, czyli końca kontraktu, zostaję w Avii - stwierdził ten drugi. Mimo to nie wiadomo, czy lista ubytków faktycznie dobiegła końca, gdyż Damianem Rusieckim zainteresował się Kolejarz Stróże.
Jednak planując wydostanie się z dna tabeli trzeba wreszcie pomyśleć o zyskach, a nie wciąż doprowadzać do strat...
Lewart Lubartów (2.02), Górnik Łęczna (6.02), Podlasie Biała Podlaska (9.02), Wisła Puławy (16.02), Hetman Zamość (26.02), Łada Biłgoraj (1.03), Góra Kalwaria (8.03), Górnik Wieliczka - liga lub Stal Poniatowa (15.03).
(ogor)
Reklama













Komentarze