Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W samo południe

Jutro, w samo południe, piłkarze Motoru wznowią treningi, przygotowując się do wiosennych zmagań.
Lublinianie, zajmujący 12 miejsce w drugoligowych rozgrywkach, spotkają się na stadionie przy Al. Zygmuntowskich. Pierwsze tegoroczne zajęcia przeprowadzą w parku Ludowym, oczywiście pod okiem trenera Ryszarda Kuźmy. O zwolnienie z jutrzejszego treningu poprosił Tomasz Lenart, który otrzymał zgodę na testy w III-ligowej Kotwicy Kołobrzeg. W kadrze Motoru zabraknie też Piotra Prędoty, który wcześniej wybrał ofertę Piasta Gliwice, przenosząc się do wicelidera II ligi. Większość piłkarzy z jesiennego składu lubelskiego zespołu deklaruje udział we wtorkowych zajęciach, chociaż sytuacja ekonomiczna klubu nadal jest trudna. Działacze liczą na owocną współpracę z warszawską firmą Polish Sport Promotion i wsparcie władz miasta, jednak konkretów wciąż brak. W tej atmosferze trudno przewidzieć kolejne kroki kadrowe. Nie wiadomo czy jeszcze ktoś nie zdecyduje się na odejście. Wciąż mówi się propozycji trenera Wisły Płock dla Pawła Tomczyka. Nie wiadomo też, kto mógłby ostatecznie zasilić drużynę. Razem z drugoligowcami powinni trenować Rafał Wesołowski z Opolanina i Rafał Król ze Stali Kraśnik. Obaj piłkarze chętnie występowaliby w Motorze, a i trener Kuźma jest zainteresowany tymi zawodnikami. Na początku przygotowań do wiosennych meczów testowani będą też inni gracze z regionu. Nie można także zapomnieć o rekonwalescencie - Marcinie Popławskim, na którego powrót wszyscy bardzo liczą. - Zamierzam już trenować z drużyną, ale raz dziennie będę też ćwiczył pod okiem rehabilitanta - powiedział Marcin Popławski, mający za sobą operację kolana. - Z nogą jest lepiej, chociaż są jeszcze momenty, kiedy odczuwam lekki ból. Mam nadzieję, że to nic groźnego. Do 24 stycznia Motor będzie trenował w Lublinie. Dzień później wyjedzie do nadmorskiego Niechorza na zgrupowanie. Na 26 stycznia zaplanowano pierwszy sparing - z I-ligowym Groclinem w Grodzisku Wlkp. 30 stycznia lublinianie zmierzą się w Poznaniu z Lechem - trzecim zespołem ekstraklasy. 2 lutego, przed zakończeniem obozu, Motor rozegra kolejny mecz kontrolny, ale jeszcze nie uzgodniono szczegółów z rywalem. W planach jest też wypad na krótkie zgrupowanie na Słowację, do Dolnego Kubina. - Pod względem organizacyjnym obydwa wyjazdy są dopięte na ostatni guzik - cieszy się trener Ryszard Kuźma. - Jestem z tego zadowolony, ponieważ zależy mi na dobrych warunkach do pracy. Szczęście byłoby większe, gdyby udało się poukładać jeszcze inne sprawy. W piątek miałem telefon od prezesa Polish Sport Promotion, który wypytywał o plany transferowe. Teraz najważniejsze jest, aby jak najszybciej stworzyć warunki do realizacji tych planów. Szkoleniowiec Motoru przyznał, że wiele klubów oferuje swoich zawodników, aby ich ogrywać. - Na takie rozwiązania mamy jeszcze czas - dodał trener Kuźma. - Najpierw rozglądamy się za piłkarzami perspektywicznymi, których moglibyśmy pozyskać. Jeżeli będą trudności, wówczas nie wykluczam, że wykorzystamy dobre kontakty z Lechem, Groclinem, Arką Gdynia, Kolporterem Kielce czy Jagiellonią. Niedawno rozmawiałem z prezesem klubu z Białegostoku, jednak jeszcze nie poruszaliśmy kwestii ewentualnych wypożyczeń. Niektórym zawodnikom Motoru niedługo skończą się kontrakty, dlatego jednym z pilniejszych zadań jest przedłużenie współpracy. Z kolei trener Kuźma ma ważną umowę do końca czerwca. - Dlatego mam już prawo rozmawiać z innymi pracodawcami - odparł pół żartem, pół serio szkoleniowiec, który zapewne ma jakieś wyjście awaryjne.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama