Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

\"Teraz krzyczycie. Na dym się nie umówicie!\" Doktorantka UMCS analizuje przyśpiewki kibiców

Pani Katarzyna prowadzi zajęcia dla studentów polonistyki poświęcone między innymi językowemu obrazowi świata. Pewnie wielu z uczestników nie wie, że ich pani magister zna na pamięć stadionowe przyśpiewki niczym gniazdowy i jeździ na mecze z dyktafonem. Wszystko w celach naukowych.
\"Teraz krzyczycie. Na dym się nie umówicie!\" Doktorantka UMCS analizuje przyśpiewki kibiców
Katarzyna Gileta-Klępka pracuje na UMCS w Zakładzie Tekstologii i Gramatyki Współczesnego Języka Polskiego IFP UMCS. Jej praca magisterska była zatytułowana \"Wartości i ich językowe eksponenty w lokalnym dyskursie piłkarskim” (Dorota Awiorko-Klimek)
– Pomysł z nagrywaniem przyśpiewek stadionowych nie był dobry. Próbowałam to robić na przykład na meczach Legii i Lechii, ale tam jest tyle bodźców, że późniejsza transkrypcja tekstów jest bardzo trudna. Dlatego zwykle źródłem tekstów są dla mnie internetowe śpiewniki, fanziny i kibicowskie fora. Właściwie językiem kibiców można by zajmować się zza biurka, ale ja chodzę na mecze, bo atmosfera na stadionie, to zupełnie inna sprawa. Poza tym od lat interesuję się sportem, głównie piłką – mówi Katarzyna Gileta-Klępka, doktorantka z UMCS, która ostatnio na ogólnopolskiej konferencji wygłosiła referat poświęcony przyśpiewce kibicowskiej. Pani Katarzyna próbowała opisać ten gatunek.

Gdzie twoje mistrzostwo, Legio…

Choć określenie \"przyśpiewka” raczej się kojarzy z twórczością ludową, folklorem, to właśnie takiego określenia używają sami kibice. – Według współczesnych słowników języka polskiego przyśpiewka to krótka, zwykle okolicznościowa piosenka, jest na ogół żartobliwa, często o charakterze improwizatorskim, a jej treści dostosowywane bywają do okoliczności wykonania. Takie właśnie są kibicowskie przyśpiewki. Ale żaden ze słowników nie notuje definicji przyśpiewki stadionowej – mówi Gileta-Klępka i przywołuje zdanie Ewy Kołodziejek, która w swoim tekście \"Subkultura kibiców piłkarskich” stwierdziła, że utwory tworzone przez kibiców i wykonywane podczas imprez sportowych, można uznać za teksty współczesnego folkloru.

Avia pany

Pani Katarzyna pytana o powód zainteresowania takim nurtem języka wspomina, że już na początku studiów pisała zaliczeniową pracę o języku kibiców, ale wtedy skupiła się na kibicach Avii Świdnik. – Pochodzę ze Świdnika, więc to było naturalne, że analizuję ich przyśpiewki. Zajęłam się takim tematem trochę z przekory, bo raczej się uważa, że kobiety nie interesują się sportem ani na nim nie znają. A ja wiem, co to spalony – żartuje i przywołuje Stanisława Barańczaka, bo nawet on analizował teksty pojawiające się na stadionach.

– Ale Barańczak pisał o nich w latach 70-tych, wtedy w Polsce zorganizowany ruch kibicowski dopiero się kształtował. Wtedy, gdy on zwrócił uwagę na chóralnie wykonywane piosenki oraz skandowane hasła były one zasadniczą formą dopingu. Współcześnie śpiewy i okrzyki to tylko element piłkarskiego widowiska.

Jestem tu Lechu mój ukochany

Próbując opisać gatunek przyśpiewki stadionowej pani Katarzyna poddała analizie utwory z internetowych śpiewników kibiców dziesięciu klubów Ekstraklasy (sezon 2013/2014): Legii Warszawa, Wisły Kraków, Lechii Gdańsk, Śląska Wrocław, Lecha Poznań, Ruchu Chorzów, Korony Kielce, Widzewa Łódź, Pogoni Szczecin oraz Jagiellonii Białystok. Kluby te wybrała nieprzypadkowo, bo reprezentują one niemal wszystkie regiony Polski. W sumie przeanalizowała ok. 300 tekstów.

Na przykład takie:
Moja jedyna miłość to Wisełka/ i my jesteśmy z Tobą.
Jestem tu Lechu mój ukochany/ Jestem i będę po grób/ Serce swe, duszą swą Ci oddamy.
Walczyć ŁKS, ambicja dzisiaj wam każe/ Grać na całego, i walczyć do upadłego.
Gdzie twoje berło, berło i korona/ Gdzie twoje mistrzostwo, Legio p...a.
Biała płachta, krzyż czerwony/ Widzew p...y!
Teraz krzyczycie/ Na dym się nie umówicie!
Idź Wisełko, w górę idź/ Bierz trzy punkty naraz.
Wygraj ten mecz, wygraj ten mecz/ Wtedy znów trzy punkty będziesz mieć.
Więc gwiazdeczko ukochana – usłuchaj kibiców głos/ Strzelaj bramki, bierz trzy punkty – zwycięstwem uraduj nas!
Nadejdzie wiosna, z nią lepsze czasy/ Ma Jagiellonia powróci w progi Ekstraklasy.

Kibice śpiewają je na znane melodie: \"Roty”, \"Murów”, \"Chłopcy krakowiacy”, \"O mój rozmarynie”, \"Płonie ognisko” czy nawet \"Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud”, kolęd czy hymnu Niemiec.

Bierz trzy punkty naraz

Pani Katarzyna pytana czy naukowiec nie słyszy wulgaryzmów i jest wstanie badać każdy tekst przyznaje, że przed konferencją konsultowała z różnymi osobami czy powinna cytować pełny tekst przyśpiewek. – Ludzie z UMCS mnie znają, wiedzą czym się zajmuję, ale tam siedzieli profesorowie, uczestnicy konferencji z innych miast, zastanawiałam się jak zareagują. Uznałam jednak, że cytaty będą pełne. A podczas wystąpienia widziałam jak się niektórzy pod nosem uśmiechali – opowiada badaczka, powołując się na opinię profesora Bralczyka, który stoi na stanowisku, że wulgaryzmy w języku były, są i będą. Czasami są potrzebne. I śmieje się, kiedy dopytuję czy jest polonistą, który zawodowo klnie jak szewc. – Wulgaryzmy w tekstach stadionowych piosenek pełnią określoną rolę: służą wyrażeniu emocji czy obrażeniu przeciwnika. To specyfika tego języka. Nie wyobrażam sobie stadionu bez przekleństw, choć są tam organizowane akcje w stylu \"Stop wulgaryzmom”. Ale to są emocje. Dlatego tak się uparłam, żeby pisać pracę magisterska u profesora Jerzego Bartmińskiego, który zajmuje się między innymi językiem potocznym.
Idź Wisełko, w górę idź

Wiele przyśpiewek oraz okrzyków jest tworzonych \"na gorąco”, w czasie meczu. Kibice komentują wydarzenia na murawie, reagują na zachowania piłkarzy, policji bądź ochrony obiektu.

Badaczka wspomina też o karach nakładanych na kibiców (a nawet na piłkarzy) za improwizowane przyśpiewki, przeważnie o treści rasistowskiej bądź antysemickiej. W 2012 roku zawodnicy Śląska Wrocław świętowali razem ze swoimi kibicami zdobycie Mistrzostwa Polski. W trakcie fety na Rynku we Wrocławiu piłkarze zaczęli śpiewać \"Gdzie twoje berło, berło i korona/ Gdzie twoje mistrzostwo, Legio p...a”. Zostali za to ukarani przez zarząd Ekstraklasy. Swoje zachowanie tłumaczyli tym, że świętowali największy sukces w karierze, emocje były ogromne i śpiewali z kibicami nie zdając sobie sprawy z jej przesłania, że obrażają Legię Warszawa.

Z kolei w 2013 roku fani Legii Warszawa zostali skazani za okrzyki Hamas, Hamas, Juden auf den Gas! Ci z kolei tłumaczyli się w sądzie, że krzyczeli z innymi i nie wiedzieli co to znaczy.

Wygraj ten mecz, wygraj ten mecz

– Wśród kibiców jak w całym społeczeństwie, ludzie są bardzo różni. Oczywiście to hermetyczne środowisko, są bardzo nieufni. Przy pisaniu pracy magisterskiej robiłam wśród kibiców ankietę i dotarcie do nich było trudne. Poza tym obraz kibiców jaki jest w mediach też robi swoje. Ale już parę osób mi mówiło, że jestem rzecznikiem kibiców – mówi Katarzyna Gileta-Klępka, która pytana czy czuje się na stadionie bezpiecznie przytakuje. Ale nie chce zdradzić, któremu zespołowi w Ekstraklasie kibicuje i jaki szalik zakłada.

KatarzynaGileta-Klępka jest doktorantką (jej promotorem jest dr hab. Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska), pracuje na UMCS w Zakładzie Tekstologii i Gramatyki Współczesnego Języka Polskiego IFP UMCS. Pracę magisterską \"Wartości i ich językowe eksponenty w lokalnym dyskursie piłkarskim” napisała w 2010 roku pod kierunkiem prof. Jerzego Bartmińskiego. Jest autorką m.in. tekstów: \"Od kołyski aż po grób, jedno miasto, jeden klub – wybrane wartości, deklarowane w kibicowskich przyśpiewkach”, \"Vlepiaj! Promuj swój klub – vlepka kibicowska w przestrzeni publicznej”, \"Kibole biją piłkarzy…negatywny wizerunek fana futbolu na łamach \"Gazety Wyborczej”. Pochodzi ze Świdnika, jest dziennikarzem sportowym w lokalnej prasie Świdnika i Łęcznej.

Dziękujemy dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 5 z ul. Jarzębinowej w Świdniku za pomoc w sesji zdjęciowej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama