Uczelnia obroniła swoje racje
Politechnice Rzeszowskiej nie udało się przejąć całej puli pieniędzy przeznaczonej na szkolenie pilotów dla lotnictwa cywilnego.
- 29.01.2008 17:38
Z ponad 3,2 mln zł, 568 tys. zł otrzymała Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie.
Rzeszowianie muszą zadowolić się pozostałą częścią kwoty. Do tej pory tamtejsza politechnika była jedynym beneficjentem pieniędzy przyznawanych na szkolenie najpierw przez Ministerstwo Transportu, a obecnie Infrastruktury.
Kiedy na placu boju pojawiła się PWSZ, rzeszowska uczelnia poczuła się zagrożona w roli monopolisty. Doszło do tego, że obie strony zmobilizowały polityków, aby ci w Warszawie pilnowali ich interesów i wpływali na zapisy w projekcie budżetu. Z tego starcia górą wyszła PWSZ, której udało się obronić wstępnie przyznaną dotację.
- W sporze z Politechniką Rzeszowską poradziliśmy naszym adwersarzom, aby porównali, ile kosztuje wyszkolenie pilota u nich, a ile u nas - mówi Zygmunt Gardziński, dyrektor gabinetu rektora PWSZ. - Strzał był celny. Z naszej oceny wynika, że u nas koszty te są o około 70 proc. niższe niż w Rzeszowie.
Powód takiej dysproporcji Gardziński tłumaczy różnicami w organizacji studiów. System, jakiego dopracowali się chełmianie, jest po prostu nie tylko tańszy, ale i skuteczniejszy. Chociaż pomysł zorganizowania w Chełmie w ramach kierunku mechanicznego specjalności w zakresie pilotażu zrodził się zaledwie przed czterema laty, to pierwsi absolwenci zasiądą za sterami pasażerskich samolotów, na razie jeszcze na fotelu drugiego pilota, już w tym roku. Co roku uczelnię ma opuszczać średnio po 12 absolwentów i wszyscy z góry mają zapewnioną pracę w kraju, bądź za granica.
Aby przyznane pieniądze wpłynęły na konto PWSZ potrzeba jeszcze, aby prezydent RP podpisał ustawę budżetową. Praktycznie jest to już tylko formalnością.
Reklama













Komentarze