Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

30 gr dla chłopa + 50 gr dla handlarza

Polskie rolnictwo i polska kuchnia bez ziemniaków? Niemożliwe - jesteśmy szóstym producentem
i największymi zjadaczami tego dobra w świecie. Ale w naszym kartoflanym kraju o dobre kartofle niełatwo. Główne grzechy widać w gotowaniu. Chcesz ziemniaki na sypko - wychodzi kartoflanka. Oczekujesz srebrzącej się kupki purée - masz na talerzu szarawą maź. Bulwy nadpsute, z parchem, z chytrze ukrytymi pod skórką plamami, albo z dziuplą w środku. Każdy obiad jest w stanie zepsuć przykry zapach kartofli przemysłowych czy pastewnych. - Biorę co jakiś czas nieduży woreczek kartofelków - pani Fredzia Gardias z lubelskiej dzielnicy Tatary gotuje rodzinnie, dla córek i wnuków. - Nie kupuję w sklepie. Pod blok przyjeżdża samochód ze wsi, miły chłopak zawsze mi zwiezie worek. Nie narzekam, ziemniaczki w sam raz... Dobrze jest kupować towar od znajomego sprzedawcy, a jeszcze lepiej - od rolnika, któremu można wierzyć. Na wielkich bazarach ryzyko jest większe, nawet przy deklaracji, że sprzedają tam tylko rolnicy. Bo są rolnicy i rolnicy. Co powiedzieć o takim, który ma dwa pola: jedno dla siebie (rodziny i znajomych), drugie, nawożone chemią - dla handlu? W supermarketach wybór jest coraz większy. Miło się kupuje ziemniaki konfekcjonowane jak delikatesy. Ale żeby nie trafić na kota w worku, zwykle kartofle trzeba przepłacać. Ziemniaki nie są drogie. Cóż to jest 80 groszy za kilogram na targowisku? - To za wysoka cena - zaprzecza Roman Wysokiński, zaopatrzeniowiec Zakładów Przemysłu Ziemniaczanego Lublin. - Rolnicy sprzedają ziemniaki po 30 groszy! Pośrednicy i handel zarabiają za dużo. Z naszych obserwacji wynika, że zarobki handlu bywają jeszcze większe. W zapakowanych w stosowne torby ziemniakach kremowych, sałatkowych, czerwonych i vinetach jest informacja, do kiedy można je eksponować. Czy z tego powodu ich cena detaliczna (1,48 zł/kg) prawie pięć razy przebija cenę zakupu? Maria Mazur - producent ziemniaków z Krzczonowa Od zawsze uprawiamy ziemniaki, dobre ziemniaki, bo osobiście je sprzedaję w kiosku i nie schowam się przed niezadowolonym klientem. Pierwszym warunkiem wyhodowania dobrego ziemniaka jest ekologia. Żaden nawóz sztu- czny - tylko obornik. Ziemniak na chemii będzie czerniał już przy obieraniu, w gotowaniu jeszcze bardziej. A dobre ziemniaki po ugotowaniu mogą w lodówce parę dni czekać na odsmażenie. Po kilku latach uprawy ibisa i astry hodujemy vinetę, bo tamte się już wypleniły. A vineta jest lubiana: kremowa i sucha (wszyscy szukają sypkich ziemniaków), nadaje się na purée, placki ziemniaczane, do zupy też ją się wkroi. (zanotowane w Lublinie w środę, 6 bm.) • Targowisko, ul. Ruska - 80 groszy • Zieleniak przy ul. Godebs- kiego - 80 groszy • Leclerc przy ul. Zana: x Four en Soupe 2,5 kg - 3,99 zł x czerwone Gratin 2,5 kg -3,99 zł x Frites Purre 2,5 kg - 3,99 zł x młode (Maroko) luzem 2,99 zł/kg • Tesco Lublin: x krajowe, kremowe - 2,5 kg - 3,69 zł x krajowe sałatkowe 1,5 kg - 2,99 zł x krajowe vineta 2,5 kg - 3,86 zł x krajowe czerwone rosalind 2,5 kg - 4,89 zł x młode 1 kg - 2,89 zł x TKZ 1 kg - 1,19 zł (siatka) x ziemniaki 10 kg - 8,99 zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama