Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozpędzimy się jeszcze bardziej

ROZMOWA z Bartłomiejem Mazurkiem, napastnikiem Stali Poniatowa
Wyprawa Stali do Międzyrzeca Podlaskiego okazała się formalnością. Lider urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki i odniósł w tym sezonie najwyższe zwycięstwo. - Już po pierwszych dwóch golach gospodarzom przeszła ochota do gry - przyznaje Bartłomiej Mazurek, napastnik poniatowian. - Faktycznie może nie rozpoczęliśmy najlepiej, ale cały czas utrzymywaliśmy przewagę i gole były tylko kwestią czasu. Chociaż przyznam, że spodziewałem się cięższego meczu - Bo mankamenty jeszcze są. Musimy grać więcej piłką oraz więcej biegać. Na szczęście przed nami są jeszcze dwa spotkania z teoretycznie słabszymi rywalami, tak więc będzie to doskonała okazja, aby przećwiczyć kilka elementów. Myślę, że po tych meczach jeszcze bardziej się rozpędzimy. - Ale ogólnie nie gał źle. Nawet przeciwko rezerwom Górnika bardzo nam się przydał, mimo że gola nie zdobył. Ta bramka przeciwko Huraganowi podbuduje go jeszcze bardziej. - Przyznam, że korona króla strzelców mnie nie interesuje. Nie liczę swoich goli, tylko... punkty zdobywane przez zespół. Oczywiście miło byłoby wygrać tą klasyfikację, tym bardziej że zespół przewodzi rozgrywkom. - Faktycznie goniące nas zespoły pogubiły punkty dzięki czemu nasza przewaga urosła. Sześć \"oczek” nie jest jednak jeszcze bezpieczna. Nie życzę nam źle, ale wydaje mi się, że walka o pierwsze miejsce toczyć będzie się do ostatniej kolejki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama