Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Sanepid po anonimie w "Skupie łez". Artyści nie dostali mandatu

"Skup łez w Lublinie skontrolowali w piątek inspektorzy sanepidu. Stało się tak po anonimowym sygnale, że próbówką do której są wypłakiwane łzy jest przekazywana od osoby do osoby. Informacja nie potwierdziła się.
Sanepid po anonimie w "Skupie łez". Artyści nie dostali mandatu
- Brałem taką kontrolę pod uwagę - przyznaje Szymon Pietrasiewicz z Pracownicy Sztuki Zaangażowanej Społecznie "Rewiry” działającej przy Centrum Kultury w Lublinie, która jest organizatorem projektu. - Nie wiem tylko jak to miejsce pracownicy sanepidu zakwalifikowali. I dodaje: Nie wierzę, że każdy skup złomu ma super toaletę ze środkami czystości.

- Nie można porównywać jednego miejsca z drugim - protestuje Irmina Nikiel, dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w lublinie. - W "Skupie łez” ludzie używają cebuli, pocierają nią twarz. Po takim zabiegu należy umyć ręce. W skupie złomu nikt oczu nie dotyka.

"Skup łez” działa od środy przy ul. 1 Maja w Lublinie. Jest to projekt artystyczny Alicji Rogalskiej i Łukasza Surowca, rezydentów "Rewirów”. Artyści chcą stworzyć kolekcje łez, za które płacą, np. za 3 ml - 100 zł. Realizowany projekt bezpośrednio dotyczy jednak zagadnień pracy, jej braku i związanego z tym wykluczenia społecznego. Z kolei sam skup nawiązuje do działalności znajdujących się na ul. 1 Maja lombardów, skupów złota i komisów.W piątek inspektorzy sanepidu udali się na kontrolę tego miejsce. - Otrzymaliśmy anonimowy sygnał, że łzy są zbierane do próbówki i przekazywane od jednej osoby płaczącej do drugiej - mówi Nikiel. - Może dojść np. do zapaleniem spojówek.

Podczas kontroli informacje nie potwierdziły się. - Łzy były zbierane do jednorazowych probówek. Był ich też duży zapas - wskazuje Nikiel.

Kontrolujący mieli natomiast zastrzeżenia do toalety. - Nie była udostępniana osobom płaczącym, które nie miały gdzie umyć rąk - tłumaczy dyrektorka PSSE w Lublinie. - W przedsionku leżały jakieś rzeczy. W toalecie nie było też mydła. Brakowało papierowych ręczników.

- Dostaliśmy mandat w wysokości 150 złotych za brak środków czystości w toalecie - mówi nam Pietrasiewicz. I dodaje: Z tej toalety i tak nikt oprócz artystów nie korzysta. Moim zdaniem to trochę takie czepianie się.

Tym informacjom zaprzecza dyrektorka PSSE w Lublinie. - Nieprawda. Żadnego mandatu nie było - dementuje Irmina Nikiel. - Panie, które kontrolowały to miejsce powiedziały, że jeśli nie zostanie uprzątnięty bałagan zostanie nałożony mandat w wysokości 150 zł. Jednak jeszcze podczas kontroli wszystko zostało naprawione.

Dyrektorka PSEE w Lublinie podkreśla również, że kontrola miała charakter instruktażowy, żeby zapobiec ewentualnym zakażeniom. - Moim zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców - dodaje Nikiel.

Podczas kontroli artyści zostali też pouczeni, że łzy można wykorzystać jedynie do celów ekspozycyjnych.

Skup łez działa od poniedziałku do piątku w godzinach 10-18. Artyści mają do wydania 5 tysięcy złotych. Skup ma być czynny do 25 lipca, chyba, że wcześniej punkt skupi tyle łez, że skończą się pieniądze.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama