Reklama
- Wygraliśmy osiem meczów, tak więc chyba sporo. Można tylko żałować, że sezon nie rozpoczął się od tej rundy. Ale cóż trzeba walczyć do samego końca.
- Na dobrą sprawę nadal nie wiadomo ile ekip awansuje. Dla mnie jest to troszkę dziwne, chociaż ma też i swoje plusy. Dzięki temu wiele zespołów będzie walczyło do samego końca. Ja szacuję, że promocję wywalczy sześć ekip i mam nadzieję, że w tym gronie będzie również Wisła.
- Najważniejsze jednak, że wszystko było pod kontrolą. Chociaż faktycznie, po stracie gola zrobiło się gorąco, ale szybko udało nam się ponownie wyjść na bezpieczne prowadzenie. Mnie najbardziej ucieszyło to, że wreszcie mogliśmy zagrać na bardzo dobrym boisku. Płyta w Międzyrzecu Podlaskim jest obecnie jedną z najlepszych w tej lidze.
- Mamy w miarę zgrany zespół. Wiemy w co mamy grać. Teraz, jeśli tylko konsekwentnie będziemy realizowali zalecenia szkoleniowca, to powinno być dobrze.
- Na pewno nie jest to łatwa sprawa, ale nie mamy nic do stracenia. Na dobrą sprawę nikt nie powinien mieć pretensji jeśli nam się nie uda wywalczyć pretensji. Pamiętajmy z jakiego miejsca przystępowaliśmy do rewanżów. Oczywiście fantastycznie byłoby nie tylko dla klubu ale i dla miasta zagrać w III lidze.
- Każdy, ale dobrze będzie jak odniesiemy cztery wygrane. Pamiętajmy, że czaka nas wyjazd do Poniatowej, która będzie chciała zrewanżować się z przegrany... sparing.
Reklama













Komentarze