Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ranny jelonek przez godzinę zdychał na ulicy

Lublin, ul. Sikorskiego. Potrącony przez samochód młody jelonek przez ponad godzinę leżał na szosie. Weterynarz, który jechał go uśpić stał w korku.
Do wypadku doszło dziś po godz. 10 rano. Jelonek wbiegł na jezdnię i wpadł pod koła Nissana Primery. Na miejsce przyjechała Straż Miejska, która natychmiast powiadomiła służby weterynarujne. Ale lekarz weterynarii dotarł na miejsce dopiero po godzinie. Jak mówi - stał w wielkim korku. Jak informują reporterzy Mojego MIasta Lublin, strażnicy miejscy chcieli zabrać ranne zwierzę, żeby odblokować ulicę. Nie pozwoliła na to jedna z kobiet, przypadkowych świadków wypadku. Kobieta za pomocą wahadełka zaczęła uspokajać jelonka. Wystarszone zwierzę, które chciało uciekać mimo połamanych nóg , uspokoiło się. Gdy weterynarz wreszcie dotarł na miejsce, uśpił jelonka. Strażnicy zabrali go z szosy, a ruch na trasie został odblokowany. (am)

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama