Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

27 maja strajkują nauczyciele (wideo)

Uwaga rodzice! Weźcie urlop albo zorganizujcie opiekunów dla swoich dzieci na najbliższy wtorek. Szkoły będą wtedy zamknięte.
- Lubelszczyzna jest już w ogniu strajku - mówi Celina Stasiak, prezes lubelskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. - W referendach przeprowadzonych w placówkach oświatowych naszego regionu, ponad 70 proc. pracowników opowiedziało się za strajkiem. W Lublinie, ze stu kilkunastu placówek, do protestu przystąpi 106. A są takie gminy, jak Kąkolewnica czy Sosnowica, gdzie strajk obejmie wszystkie placówki. Dokładna lista strajkujących szkół, przedszkoli, poradni i ośrodków będzie znana jutro. - Na tych placówkach pojawią się informacje o planowanych działaniach - tłumaczy szefowa ZNP. Strajk odbędzie się w najbliższy wtorek. Szkoły i placówki oświatowe zostaną wtedy oflagowane. Nauczyciele do pracy przyjdą, ale nie będą pracować. - Dlatego apelujemy do rodziców, żeby tego dnia nie przyprowadzali dzieci do szkół - mówi Stasiak. - I żeby zapewnili dzieciom opiekę.

Załadowane przez: Dziennik Wschodni. Realizacja: Agnieszka Antoń
Dla rodziców to spory kłopot. - Najwyżej zaprowadzę córkę do mojej matki, która jest rencistką i będzie miała czas, żeby się nią zająć - mówi Anna Majchrzak, matka gimnazjalistki z Lublina. - A ja muszę wziąć na jeden dzień urlop? - pyta zdenerwowana Dorota Olszewska, matka Bartka, ucznia szkoły podstawowej w Świdniku. - Po prostu nie mam z kim zostawić syna. - Po to organizujemy strajk, żeby był uciążliwy. Jakby miał zapewniać pełen komfort dyrektorom i rodzicom, to po co go organizować - mówi Stasiak. - Odpowiedzialność za to, co będzie się działo, chce się zepchnąć na nauczycieli - dodaje Teresa Misiuk, przewodnicząca oświatowej \"S” Regionu Środkowowschodniego. - Tymczasem ona spoczywa po stronie sprawujących władzę. Daliśmy im bardzo dużo czasu, żeby rozstrzygnąć to w formie dialogu. Ale to nie przyniosło efektu. - Mamy do czynienia z sytuacją, o której ostrzegaliśmy - mówi Misiuk. - Determinacja środowiska oświatowego rośnie, a Ministerstwo Edukacji od trzech miesięcy zastanawia się, czy przystąpić do rozmów z nami. Mamy nadzieję, że rząd wreszcie zareaguje. A jeśli nie? - Nie wykluczamy dalszych działań we wrześniu - zapowiada Stasiak. - Rządzący mają więc trochę czasu. * znacznego zwiększenia wynagrodzenia nauczycieli i pracowników niepedagogicznych * utrzymania Karty Nauczyciela i dotychczasowych uprawnień emerytalnych * przestrzegania zasady dialogu w sprawach oświatowych Fot. Maciej Kaczanowski (od lewej: Grażyna Pękala, Celina Stasiak, Teresa Misiuk)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama