Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Chciała sprzedać swoje życie w internecie

Zdesperowana 19-latka z Lubelszczyzny wystawiła na sprzedaż na aukcji internetowej samą siebie. W ten sposób chciała zebrać pieniądze na leczenie.
Młoda dziewczyna zamieściła nietypową ofertę na największym na świecie portalu aukcyjnym amerykańskim eBay.com (w Polsce na podobnych zasadach działa Allegro.pl). Cena wywoławcza to zaledwie 0,01 dolara. Dziewczyna podpisująca się jako Magdalena twierdzi, że szuka kogoś, kto przekaże jej pieniądze na leczenie otyłości. W zamian jest w stanie dać wszystko. Swoją ofertę zatytułowała \"Stwórz nową osobę”. Dziewczyna twierdzi, że cierpi na zaburzenia hormonalne, które powodują u niej chorobliwą otyłość. Rodzice nie pozwalają jej się leczyć, a ona nie ma pieniędzy na wizyty u lekarza. \"Urodziłam się w miejscu, gdzie ludzie są biedni i religijni. Oczywiście nie wszyscy, ale moi rodzice są. Uważają, że wygląd, ubiór, ciało nie jest ważne. Ważę 100 kg, mam duży nos, brzydką cerę i włosy oraz blizny” - napisała po angielsku na aukcji. Potencjalnego kupca zapewniała, że może iść na operację plastyczną lub wyjechać do innego kraju. We wtorek udało się nam z nią skontaktować przez e-mail. Nie chciała podać nazwy miejscowości, w której mieszka. - Nie mogę udzielić żadnych konkretnych informacji związanych z miejscem zamieszkania. Gdyby moi rodzice dowiedzieli się o całym przedsięwzięciu, zrobiliby wszystko, żeby uniemożliwić mi dalsze prowadzenie aukcji. Moja sytuacja rodzinna jest bardzo trudna. Poza tym, wydaje mi się, że nie ma sensu szukać nabywców w Polsce - odpisała nam dziewczyna. Kilkanaście minut później z aukcji zniknęła jej oferta. Zdaniem psychologów, zachowanie nastolatki jest dramatycznym wołaniem o pomoc. - To szokujące i bardzo niepokojące, bo dla normalnego człowieka życie jest największą wartością, którą chce chronić za wszelką cenę. Jeśli ktoś wystawia je na aukcję internetową i chce je oddać drugiej osobie, to jest to bardzo niebezpieczne - alarmuje psycholog Anna Siudem. Prawdopodobnie nastolatka chce zwrócić na siebie uwagę. - Jeśli nikt się nią nie zainteresuje, to może się to skończyć tragicznie. Jeśli ktoś podejrzewa, że może chodzić o osobę z jej otoczenia, to niech koniecznie nawiąże z nią kontakt - dodaje Siudem. Pomoc nastolatce oferuje również znany lubelski lekarz. - Niech się zgłosi, to od razu się nią zajmę. Jak będzie trzeba położymy ją do kliniki. Nie będzie jej to nic kosztowało - zapewnia prof. Jerzy Łopatyński, endokrynolog ze szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama