Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rękas donosi na Giertycha

Czy Roman Giertych naruszył zasady etyki zawodowej, rejestrując Ligę Polskich Rodzin? Sprawę bada warszawska Okręgowa Rada Adwokacka.
Wszystko zaczęło się w 2001 roku. Wtedy Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne przekształciło się w Ligę Polskich Rodzin. Zmianę nazwy i statusu partii w Sądzie Okręgowym w Warszawie załatwiał mecenas Roman Giertych. Podstawą do przekształcenia była uchwała podjęta na posiedzeniu władz SND. - Tyle że żadnego posiedzenia nie było. Zabrakło kworum. Na 13 osób przyszło sześć. Dlatego nie mogli podjąć żadnej wiążącej uchwały - twierdzi Konrad Rękas, były członek władz Stowarzyszenia. Warszawska prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie. - Nie znaleziono danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa - informuje Katarzyna Szeska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Śledczy ustalili jednak, że jeden z domniemanych uczestników skłamał, potwierdzając udział w posiedzeniu. Dlatego jeszcze raz zawiadomiłem prokuraturę i jednocześnie posłałem zawiadomienie do Okręgowej Rady Adwokackiej. Giertych posłużył się przed sądem sfałszowanym dokumentem. Naruszył w ten sposób zasady etyki adwokackiej - twierdzi Rękas. - W kwietniu rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie Giertycha - mówi Jakub Jacyna, rzecznik warszawskiej ORA. Gdyby zarzuty się potwierdziły, byłemu wicepremierowi mogą grozić poważne konsekwencje, włącznie z utratą prawa do wykonywania zawodu. - Pan Rękas coś wymyślił i napisał. Prokuratura nie postawiła mi żadnych zarzutów. Rzecznik podjął standardowe działania, musi sprawdzić każde zgłoszenie - podkreśla Roman Giertych. I grozi:  Jeśli przedstawi mnie pan w niekorzystnym świetle, to spotkamy się w sądzie. A co z ponownym doniesieniem do prokuratury? Według Rękasa, warszawscy prokuratorzy stwierdzili, że nie ma nowych okoliczności i przekazali sprawę do decyzji Prokuratury Krajowej. Rzecznik Szeska poprosiła wczoraj o pytanie na piśmie w tej sprawie. Były przewodniczący sejmiku. Działał w organizacjach skrajnie prawicowych, potem członek Samoobrony. Lepper usunął go za poparcie SLD. Rękas odpłacił się, zeznając, jak podczas pobytów w Lublinie szef Samoobrony miał proponować młodej działaczce partii karierę za seks. W ub. roku sąd skazał Rękasa na rok więzienia w zawieszeniu za posługiwanie się indeksem z podrobionymi podpisami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama