Niech Tusk zjedzie pod ziemię
Rozmowa Z Józefem Przybyszem, górnikiem i związkowcem \"Solidarności” z Bogdanki
- 30.05.2008 22:22
- Oficjalnie nikt nam nie powiedział. Nie dla nas to spotkanie, ale dla szefów kopalni. Zaproszeni zostali jedynie szefowie organizacji związkowych.
- Takiej \"szychy” dawno nie było. Na pewno nie było premiera Kaczyńskiego. Przypominam sobie jedynie wizytę Lecha Wałęsy podczas kampanii prezydenckiej. To było takie swojskie spotkanie z załogą w cechowni. Przyszli na nie zwykli górnicy, tak jak stali, po pracy. Wałęsę przyjęliśmy jak jednego z nas, choć pamiętaliśmy, że to wiec przedwyborczy i Lech walczy o głosy górników.
- Widać słuchy o najbardziej dochodowej polskiej kopalni dotarły do premiera, skoro postanowił osobiście ją zobaczyć. To ważne, bo przed nami prywatyzacja, wejście na giełdę, otwarcie drugiej kopalni w Stefanowie. Liczę, że premier Tusk zjedzie pod ziemię, by zobaczyć, jak na co dzień wygląda nasza praca.
Reklama
Komentarze