Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Robotnik stracił rękę przez koparkę. Do szpitala zawiozła go policja

Koparka przygniotła robotnika. Konieczna była amputacja ręki.
Do wypadku doszło w poniedziałek przy remoncie linii kolejowej w Łukowie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Okoliczności zdarzenia bada też Okręgowy Inspektorat Pracy w Lublinie.

Mężczyznę do szpitala przetransportował radiowóz policyjny. - Dostaliśmy wezwanie. Na miejscu okazało się, że dwie załogi łukowskich karetek pogotowia są akurat zajęte. Do poszkodowanego miała dojechać karetka z Radzynia Podlaskiego. Aby nie narażać robotnika na wykrwawienie i jak najszybciej go ratować, policjanci zdecydowali, że odwiozą go do szpitala radiowozem - relacjonuje nadkomisarz Andrzej Dudzik z komendy powiatowej policji w Łukowie.

- Rzeczywiście, dwie karetki były akurat w rozjazdach. To dyspozytor z Białej Podlaskiej skierował na miejsce załogę z Radzynia. Stan pacjenta pozwolił jednak policjantom na transport radiowozem - potwierdza Grzegorz Gomoła, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Łukowie. - Z uwagi na prawa pacjenta, nie chcę podawać szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia - zaznacza Gomoła.- Konieczna była amputacja części kończyny górnej - przyznaje Bartosz Frąk, zastępca prokuratora rejonowego w Łukowie. Śledztwo wszczęto w kierunku wypadku przy pracy i nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osoby pokrzywdzonej. - Prowadzimy czynności związane z zabezpieczeniem dokumentacji dowodowej, przesłuchujemy świadków. Niewykluczone, że trzeba będzie powołać biegłych - dodaje Frąk.

Na miejscu budowy Okręgowy Inspektorat Pracy dopatrzył się uchybień. - Robotnik nie powinien znajdować się w strefie pracującej koparki - mówi Bogusław Topczewski, inspektor z oddziału w Białej Podlaskiej, który był na miejscu zdarzenia. - Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn koparka przycisnęła rękę poszkodowanego do metalowej konstrukcji zabezpieczającej przed osuwaniem się ziemi do wykopu. Obecnie prowadzimy czynności kontrolne zmierzające do ustalenia rzeczywistych okoliczności i przyczyn tego wypadku - tłumaczy Dariusz Adamski z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Poszkodowany robotnik pochodzi spoza powiatu łukowskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama